Działania służb w szkole. Spokojnie, to tylko ćwiczenia
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-12-04
Co dokładnie wydarzyło się przy ulicy Popiełuszki w Piekarach Śląskich? Do sprawy odnoszą się przedstawiciele służb oraz dyrekcja piekarskiej szkoły.
Nie brakowało osób, które zwróciły uwagę na to, co działo się dziś przy ulicy Popiełuszki w Piekarach Śląskich. Ulica została zamknięta i wszędzie roiło się od służb. Te uspokajają – to tylko ćwiczenia.
– W dniu dzisiejszym zaplanowaliśmy ćwiczenia sztabowe polegające na realnym przepracowaniu sytuacji, która – mamy nadzieję – nie będzie miała miejsca, natomiast chcemy być przygotowani na różne scenariusze. Takie przedsięwzięcie jak dzisiaj, czyli pozorowany pożar w placówce oświatowej oraz wtargnięcie osoby postronnej do obiektu to możliwość wypracowania różnych schematów między służbami, sprawdzenia w pozornie realnej sytuacji naszych możliwości – mówi w rozmowie z naszym reporterem podkom. Dariusz Dobrzański, zastępca naczelnika wydziału prewencji Komendy Miejskiej Policji w Piekarach Śląskich.
Najważniejsze w przypadku tego typu działań jest to, że wszyscy zainteresowani działają faktycznie tak, jakby doszło do realnego zagrożenia.
– Dzieciaki uwierzyły, że jest to prawdziwe zdarzenie i wykazały się bardzo dużą dyscypliną i prawidłowym zachowaniem – Beata Sikorska, dyrektor Miejskiej Szkoły Podstawowej nr 2 w Piekarach Śląskich. – Nikt nie wiedział, nikomu miałam nie mówić. Policja i straż zobligowała mnie do tego, żeby to zostało miedzy nami. Największą trudnością było to, żeby dzieci były zaopiekowane, jeśki chodzi o kurtki, powiedzieliśmy, że jest dezynfekcja szafek i wszystko poszło dobrze – dodaje dyrektor Sikorska.
