Gdyby brał udział w „punktowej loterii”, byłby w czołówce. Co zrobił motocyklista?
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-08-04
Motocyklista z pewnością mógłby znaleźć się wśród najbardziej "docenionych" piratów drogowych, jeśli oczywiście istniałby taki plebiscyt. Co, co wyrabiał na ulicy, nie mogło przejść niezauważone.
Mundurowi z będzińskiej drogówki jadąc w Czeladzi ulicą Staszica, zauważyli mężczyznę, który poruszał się motocyklem typu cross bez tablicy rejestracyjnej. Chcieli go zatrzymać, jednak ten nagle przyspieszył i kontynuował swoją ucieczkę. Policjanci ruszyli za nim w pościg. Mężczyzna nie dawał za wygraną, a stylem jazdy sprowadzał zagrożenie dla innych uczestników drogi. Co robił? Nie ustąpił pierwszeństwa pieszym, przejeżdżał wzdłuż przejść, poruszał się po chodnikach, wszystko po to, by nie dać się złapać.
Ucieczka trwała kilkanaście minut, zakończyła się na ulicy Niwa. Kierującym okazał się 18-latek, który nie miał prawa jazdy. Dostał łącznie 4 mandaty o łącznej wartości 9 tysięcy złotych. To nie wszystko. Za poruszanie się motocyklem bez uprawnień i ucieczkę przed mundurowymi zostały sporządzone materiały do sądu, który zadecyduje o karze 18-latka.
"Droga i korzystanie z niej to nie loteria, by zebrać jak najwięcej punktów. Gdyby tak było, mężczyzna miałby spore szanse na uplasowanie się w czołówce, gdyż za swoje drogowe wojaże zebrałby łącznie ponad 60 punktów karnych" – odnoszą się do sprawy policjanci.
Apelują przy okazji o zachowanie rozsądku i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. "Mamy jedno życie i nie pozwólmy, aby decydowała o nim loteria. Każdy z nas ma wpływ na życie swoje i innych na drodze, dlatego bądźmy uważni" – podkreślają.
