Górny Śląsk: 288 interwencji po gwałtownej pogodzie
Autor: Alicja Bajer w dniu 2026-08-18
Wczorajsze popołudnie i wieczór przyniosły gwałtowne załamanie pogody na południu Polski. Przez region przeszły silne burze, ulewny deszcz, porywisty wiatr i intensywny grad. Skutki nawałnicy szczególnie mocno odczuli mieszkańcy województwa śląskiego.
W związku z wydanymi ostrzeżeniami pogodowymi, Komenda Wojewódzka PSP w Katowicach odnotowała 288 zdarzeń. Wg raportu WBZK najwięcej interwencji było w Gliwicach – 35, Cieszynie – 31 oraz Tychach – 25. Strażacy zajmowali się przede wszystkim skutkami silnego wiatru i intensywnych opadów.
Chorzów pod wodą i gradem
Jednym z najbardziej widocznych przykładów gwałtownego charakteru burzy był Chorzów. W mieście intensywny grad w krótkim czasie przykrył ulice białą warstwą, a ulewa doprowadziła do licznych rozlewisk i lokalnych podtopień. Do godziny 19:30 PSP otrzymała 13 zgłoszeń dotyczących podtopień i zalań. Najtrudniejsza sytuacja wystąpiła w rejonie Chorzowa II, Chorzowa Starego oraz w części Centrum.
Problemy pojawiły się także na drogach. Ul. Legnicka została czasowo zamknięta z powodu zalania jezdni, ponieważ wody nie można było na miejscu skutecznie wypompować. Dopiero o 22:05 ulica została ponownie udostępniona kierowcom.
Za powstawanie rozlewisk odpowiadały nie tylko ogromne ilości wody, ale również grad i liście, które zablokowały wpusty kanalizacji deszczowej, utrudniając odpływ. W działania zaangażowano dodatkowe siły – do Chorzowa skierowano zastępy PSP z Bytomia i Zabrza. W pewnym momencie służby jednocześnie obsługiwały pięć zdarzeń.
Gwałtowny front nie ograniczył się do Chorzowa. Intensywne opady i grad pojawiły się również m.in. w Siemianowicach Śląskich, Rudzie Śląskiej i Świętochłowicach. W regionie odnotowywano także skutki silnego wiatru, w tym połamane i powalone drzewa oraz uszkodzenia budynków.
Problemy także na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie
Burze mocno dały się we znaki również poza województwem śląskim. Na Dolnym Śląsku strażacy interweniowali przy zalanych drogach i piwnicach, a także usuwali połamane drzewa. Na Opolszczyźnie pojawiły się podtopienia, zalane piwnice i problemy z przepustami oraz rowami melioracyjnymi. Armagedon pogodowy przeszedł m.in. przez Głuchołazy.
W regionie obowiązywały prognozy zakładające opady sięgające lokalnie 35 mm, porywy wiatru do 85 km/h oraz możliwość wystąpienia gradu.
Nad ranem sytuacja w wielu miejscach stopniowo się uspokajała, jednak służby ostrzegały przed kolejnymi opadami w nocy. W samym Chorzowie prognozowano możliwość występowania deszczu nawet do godzin wczesnoporannych.
Skutki gwałtownej pogody były odczuwalne również dla odbiorców energii elektrycznej. 1459 odbiorców pozostawało bez prądu, a usuwanie awarii i skutków nawałnicy kontynuują służby.
Na ten moment najważniejsze jest to, że mimo dużej liczby interwencji nie odnotowano w miastach Górnego Śląska zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców. Służby apelują jednak o ostrożność na drogach i chodnikach.
fot.: Facebook Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach