Groźny incydent na budowie w centrum Katowic

Autor: w dniu 2025-12-18

Niebezpieczna sytuacja na terenie Katowic. Na szczęście nikomu nie stała się krzywda, ale było groźnie. Do sprawy odniósł się Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Katowicach.

Niebezpieczny incydent w Katowicach

W czwartek rano, jeszcze przed godziną 8, na ulicy Katowickiej w Katowicach doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia. Z terenu budowy apartamentowca "Katowicka Residence" oderwała się kilkumetrowa płyta i spadła na chodnik oraz fragment jezdni. Choć sytuacja wyglądała dramatycznie, nikt nie odniósł obrażeń.

O całym zajściu poinformowali nas świadkowie. Jak relacjonują, element konstrukcyjny spadł z górnych kondygnacji powstającego budynku. W pobliżu znajdował się samochód, którego kierowca zdążył w porę zahamować. Po około 20 minutach płyta została uprzątnięta z chodnika przez pracowników budowy.

Na miejscu szybko pojawili się przedstawiciele Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Katowicach, którzy rozpoczęli ustalanie przyczyn zdarzenia. Skontaktowaliśmy się także z inwestorem, spółką Resi Capital, realizującą inwestycję "Katowicka Residence", jednak do momentu publikacji nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Jak przekazał w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim Mirosław Skórski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Katowicach, wstępne ustalenia nie wskazują na poważną awarię konstrukcyjną.

– Nie ma mowy o katastrofie, ani o awarii, natomiast błąd ludzki był – przekazuje w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim Mirosław Skórski.

Z informacji inspektoratu wynika, że stalowa płyta była elementem deskowania systemowego używanego przy wznoszeniu kolejnych pięter budynku. Potwierdza to relacje świadków, którzy twierdzili, że spadła ona z najwyższej kondygnacji.

Deskowania wielkoformatowe są standardowo łączone przy pomocy kilku łączników na metr kwadratowy. Podczas rozformowywania konstrukcji usuwa się niemal wszystkie mocowania, pozostawiając jedno zabezpieczające. Na razie nie jest jasne, czy wszystkie łączniki zostały odkręcone, czy też ten ostatni uległ uszkodzeniu.

– Musimy ustalić czy rozpadł się element mocujący, czyli łącznik, czy może ktoś wszystkie rozkręcił – mówi "DZ" Mirosław Skórski.

Podczas upadku płyta uszkodziła również rusztowanie oraz zabezpieczenie zamontowane nad chodnikiem. Jak podkreśla inspektor, oba te elementy zostaną dokładnie sprawdzone przez firmy odpowiedzialne za ich montaż.

– Gdy element leciał z góry, to uszkodził rusztowanie i zabezpieczenie nad chodnikiem. Obie te konstrukcje będą sprawdzone przez firmy, które je montowały. To nie jest ich wina, bo nic nie wytrzymałoby takiej energii. Sprawdzą, czy rusztowanie przyległe do elewacji jest bezpieczne i oczywiście zostaną wymienione uszkodzone elementy obu konstrukcji – podsumowuje w rozmowie z "DZ" Mirosław Skórski.

Źródło: Dziennik Zachodni