Jeden chciał zobaczyć Sosnowiec, drugi – śnieg. Nie uwierzono im

Autor: w dniu 2026-01-27

Sosnowiec ważnym kierunkiem turystycznym dla Wenezuelczyka? Tak przekonywał sam zainteresowany. Powiedział, że chce zwiedzić stolicę Zagłębia. Dopiero potem przyznał, jaki cel faktycznie mu przyświecał. Podobnych do niego podróżnych było więcej. 

Fot. Straż Graniczna

Wenezuelczyk chciał zwiedzić Sosnowiec? No… nie bardzo

Zwiedzanie Sosnowca zadeklarował 29-letni obywatel Wenezueli. Wygląda jednak na to, że sam nie był pewien. Po pewnym czasie, podczas rozmowy z funkcjonariuszami Straży Granicznej, zmienił zdanie i powiedział, że chce jednak kilka dni zostać w Katowicach. Finalnie przyznał, że przyleciał, by pracować w naszym regionie. Problem w tym, że nie miał żadnych dokumentów, które by mu na to pozwalały. Finał tej sprawy był taki, że otrzymał nakaz opuszczenia Polski i zakaz powrotu na rok. Nie był odosobnionym przypadkiem.

Kolumbijczycy podawali różne powody… Mało wiarygodne

Tym samym samolotem co Wenezuelczyk, z Madrytu, przyleciało trzech Kolumbijczyków. Pierwszy oświadczył, że jedzie do Opola odwiedzić teściową. Taki wzorowy zięć. Tyle, że kłamca. Okazało się, że kobieta nic o tym nie wie i nie spodziewa się odwiedzin. Drugi zadeklarował turystyczny cel przyjazdu do Polski z zamiarem zobaczenia śniegu zimą. Prosili go, by podał więcej szczegółów, ale… nie był w stanie. Powiedział, że zamierza przebywać przez 6 dni w hotelu w Warszawie, a następnie wrócić do Kolumbii. Trzeci z kolei oznajmił, że przyjechał do swojego syna, który najprawdopodobniej mieszka w Warszawie, nie był w stanie jednak podać szczegółów dotyczących życia swojego syna, w jakim charakterze pracuje czy nawet kiedy się urodził.

Pewne jest, że wszyscy bohaterowie tego artykułu kłamali co do powodów przylotu do Polski, co wystarczyło, by wydać decyzję o zobowiązaniu do powrotu. Obecnie służby prowadzą dalsze czynności służbowe niezbędne w takich sytuacjach.