Katowice chcą podnieść podatek od niesprzedanych mieszkań. Deweloperzy mówią o absurdzie

Autor: w dniu 2025-09-04

W Katowicach szykują się duże zmiany w podejściu do podatku od nieruchomości. Prezydent Krupa zapowiedział, że deweloperzy mają płacić znacznie więcej za mieszkania, które już stoją gotowe, ale wciąż nie znalazły nabywców.

Miasto chce podnieść podatek od niesprzedanych mieszkań. Duże zmiany

Różnica między obecnymi stawkami jest ogromna – dziś za metr lokalu mieszkalnego nalicza się 1,19 zł, a jeśli uznać go za przeznaczony na działalność gospodarczą, podatek wynosi aż 34 zł. I właśnie takie podejście przyjął teraz urząd. O sprawie poinformował jako pierwszy Business Insider.

Skąd to wynika? Podatek od nieruchomości ustalają gminy, jednak w granicach wyznaczonych przez rozporządzenie ministra. W tym roku maksymalna stawka dla mieszkań wynosi 1,19 zł/mkw. Deweloperzy do tej pory tak płacili także za lokale oddane do użytkowania, ale jeszcze niesprzedane. Wiosną katowicki magistrat stwierdził jednak, że trzeba naliczać im wyższe stawki.

– Działamy zgodnie z wykładnią przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, konkretnie pojęcia 'budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej', zgodnie z którą decydujące znaczenie dla zastosowania wyższej stawki podatku ma gospodarcze przeznaczenie budynku mieszkalnego przez przedsiębiorcę do realizacji określonego rodzaju działalności oraz brak zajęcia na trwałe zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych – tłumaczy Sandra Hajduk, rzeczniczka UM Katowice.

Urzędnicy uznają, że dopóki mieszkanie nie zostanie sprzedane i zamieszkane, trzeba je traktować jak element działalności gospodarczej dewelopera. Tymczasem deweloperzy nie kryją oburzenia.

– To absurd. Idąc tym tokiem myślenia, można np. opodatkować rowery w sklepie z rowerami, które właściciel firmy kupił, ale jeszcze ich nie sprzedał. Przecież też można uznać, że służą mu do prowadzenia działalności gospodarczej, a nikt na nich nie jeździ – komentuje przedstawiciel jednej z firm w rozmowie z katowice24.info.

Miasto powołuje się na decyzje NSA

Miasto powołuje się na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 października 2024 roku. Wynika z niej, że preferencyjna stawka podatku dotyczy tylko tych części budynków, które faktycznie zaspokajają potrzeby mieszkaniowe.

– Budynki wzniesione przez deweloperów pełnią funkcję czysto komercyjną, aż do przeniesienia własności na nabywcę lub oddania do faktycznego stałego zamieszkania. Przy czym ważne jest, że oceny zastosowania właściwej stawki dokonuje się z punktu widzenia konkretnego podatnika (właściciela), a nie ewentualnych przyszłych nabywców – dodaje Hajduk.

Nie wszyscy wierzą, że to podejście wytrzyma w sądach.

– Z dużym zaskoczeniem przyjęliśmy decyzję miasta, chociaż nasza firma jeszcze jej nie dostała. Nigdy, jako spółka, nie uchylaliśmy się od płacenia podatków, jeżeli były należne. Życie nauczyło nas jednak, że nie zawsze są podstawy, żeby jakąś konkretną stawkę zastosować. Przerabialiśmy już podobne sprawy z gminą Kraków i Niepołomice, chociaż tam chodziło o podatek od gruntu – mówi Bartosz Krawczak z Wawel Service. – Nie znam żadnego dewelopera, który specjalnie wstrzymywałby sprzedaż mieszkań, żeby spekulować na rynku. Każdy czy prawie każdy ma kredyt na inwestycję i z góry zakłada, że sprzedaż wydarzy się w ciągu określonego czasu – dodaje.

Portal Katowic24.info ustalił, że na razie nikt nie dostał jeszcze decyzji o naliczeniu wyższej stawki. Miasto wysyła tylko pisma z pytaniami, ile dany deweloper ma gotowych, ale pustych lokali i jaki mają one metraż.

– Podkreślić należy, że część deweloperów sama opodatkowuje takie budynki/lokale mieszkalne stawką najwyższą – dodaje rzeczniczka.

Przedstawiciele branży podchodzą do tego sceptycznie. Zgodnie z ustawą podatek od nieruchomości nalicza się od początku roku następującego po oddaniu budynku do użytku. Oznacza to, że nawet jeśli mieszkania są zasiedlane w połowie roku, to obowiązek podatkowy pojawia się dopiero od stycznia następnego. Co więcej, gmina może domagać się wyrównania podatku nawet za 5 lat wstecz.

Źródło: Media

Fot. pixabay