Katowice: Nowy ratusz zamiast rozproszonych biur? Krupa zapowiada przełom
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-03-27
Podczas czwartkowej sesji Rady Miasta w Katowicach padła zapowiedź, która może całkowicie zmienić sposób funkcjonowania magistratu. Prezydent Marcin Krupa nie wyklucza budowy nowej siedziby urzędu, skupiającej wszystkie wydziały w jednym miejscu.
Urząd rozsiany po całym mieście
Dziś mieszkańcy załatwiają sprawy w różnych lokalizacjach na mapie Katowic. Główna siedziba władz mieści się przy ul. Młyńskiej 4, gdzie pracuje prezydent i obraduje Rada Miasta. Biuro Obsługi Mieszkańców działa w budynku przy Rynku 1, a kolejne wydziały rozlokowane są m.in. przy Rynku 13, ul. 3 Maja, Warszawskiej czy Francuskiej. Część komórek funkcjonuje jeszcze w innych adresach. Taki układ od lat budzi frustrację mieszkańców, którzy często muszą przemieszczać się między różnymi punktami, by załatwić jedną sprawę.
Jedna siedziba zamiast wielu adresów
W trakcie dyskusji o zakupie biurowca przy ul. Powstańców 43 prezydent jasno zarysował kierunek zmian. Jak podkreślił: "realizacji może nowego całego budynku, w którym zmieściłyby się wszystkie wydziały urzędu miasta". Kiedy dokładnie mają nastąpić zmiany?
– Prawdopodobnie taka decyzja zostanie podjęta, może jeszcze w tej kadencji, może w przyszłości. Liczymy tu też na współpracę z metropolią. Wiemy, że to jest bardzo trudna decyzja do podjęcia z punktu widzenia politycznego. Ale jak państwo wiecie, jest to moja ostatnia kadencja. Przepisy jasno to definiują. Będę starał się przygotować, żeby ktokolwiek będzie moim następcą, nie musiał tak trudnej decyzji podejmować, realizację nowego urzędu miasta. Takiego, który będzie w swojej fizyczności obiektu mieścił wszystkie wydziały miasta Katowice, które są dla mieszkańców bardzo ważne i konieczne. Żeby mieszkaniec nie musiał jechać na Powstańców, żeby załatwić sprawy komunikacyjne, a potem przyjechać na Młyńską, żeby załatwić sprawy meldunkowe czy na Rynek 1, czy pojechać jeszcze do MOPS-u na Wita Stwosza załatwiać kolejne sprawy – poinformował, cytowany przez katowice24.info, prezydent Krupa.
"Wstyd za warunki pracy urzędników"
Prezydent nie ukrywał też krytycznej oceny obecnej sytuacji:
– Pokazało to wiele inwestycji, które zostały zrealizowane w naszym kraju, gdzie podjęto takie wyzwania. Niestety, zawsze się to kończyło źle dla pełniącego funkcję prezydenta, bo w Polsce mamy taką dziwną manię, że ktoś buduje Bizancjum dla urzędasów. Nikt z nas nie jest urzędasem, tylko normalnym pracownikiem, urzędnikiem, który służy mieszkańcom naszego miasta. I ma prawo do godnego miejsca pracy. Niestety, mnie osobiście jest wstyd za wiele naszych miejsc, w których pracują nasi urzędnicy. My to faceliftigujemy (poprawa wizerunku – przyp. red.), kombinujemy jak, przepraszam, gęsi pod górkę, a tu trzeba jednej ważnej decyzji o budowie jednego obiektu, który pomieści nas wszystkich w odpowiednich warunkach. Takich, które dzisiaj spełniają wymagania PINB-u, PPOŻ, BHP i wiele innych spraw. Stąd ta decyzja – zaznaczył Krupa.
Tymczasowe rozwiązanie za miliony
Zakup dawnej siedziby mBanku przy ul. Powstańców 43 za blisko 37 mln zł ma być jedynie rozwiązaniem przejściowym. Jak zaznaczył prezydent, po ewentualnym wybudowaniu nowego gmachu, nieruchomość będzie można sprzedać.
Źródło: katowice24.info