Kierowca BMW miał za nic przepisy. Sporo ryzykował

Autor: w dniu 2026-02-04

Chwila brawury i skrajna nieodpowiedzialność mogły zakończyć się tragedią. Osoba siedząca za kierownicą BMW, podejmując ryzykowny manewr wyprzedzania "na trzeciego", stworzyła realne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

Wyprzedzanie na trzeciego i duże ryzyko. Wyczyny nagrane

Wyprzedzanie może być skrajnie niebezpieczne. Wykonując ten manewr, bez zachowania szczególnej ostrożności lub w miejscu, w którym jest zabroniony, można stworzyć realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Często ryzykuje się zderzenie czołowe, które może zakończyć się poważnymi konsekwencjami. Do szczególnie groźnego zdarzenia doszło we wrześniu ubiegłego roku w Mysłowicach na ulicy Obrzeżnej Północnej.

Kierowca miał za nic przepisy

Ten, kto siedział za kierownicą BMW, miał za nic obowiązujące przepisy, przejechał przez podwójną linię ciągłą i zaczął wyprzedzać. Swoim zachowaniem, co widać na materiale wideo, stworzył bezpośrednie zagrożenie dla kierującego nadjeżdżającego z przeciwnego kierunku. Tylko dzięki szybkiej i właściwej reakcji innych uczestników ruchu drogowego nie doszło do tragedii.

"Tak skrajnie ryzykowne i nieodpowiedzialne zachowanie stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich użytkowników drogi. Wobec kierowcy BMW sporządzono wniosek do sądu o ukaranie" – przekazuje policja

Podkreśla przy tym, że w ubiegłym roku na śląskich drogach doszło do 643 zdarzeń drogowych, których przyczyną było nieprawidłowe wyprzedzanie. W ich wyniku 69 osób zostało rannych, a 14 zginęło.

Policjanci apelują do wszystkich kierujących o rozwagę i bezwzględne przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Zaznaczają, że wyprzedzanie jest manewrem dozwolonym wyłącznie w miejscach, gdzie pasy ruchu oddzielone są linią przerywaną i gdzie warunki drogowe pozwalają na jego bezpieczne wykonanie.

"Zignorowanie oznakowania poziomego, w tym linii podwójnej ciągłej, oznacza nie tylko złamanie przepisów, ale przede wszystkim narażenie życia i zdrowia innych uczestników ruchu. Odpowiedzialna jazda to nie tylko obowiązek wynikający z prawa, lecz także wyraz troski o bezpieczeństwo swoje i innych. Chwila brawury za kierownicą może w ułamku sekundy doprowadzić do tragicznych konsekwencji" – zaznaczają policjanci.