Ksiądz „wpadł”. Namierzyli go dzięki monitoringowi
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-04-23
Ten ksiądz kolejny raz wszedł w konflikt z prawem. Namierzyli go dzięki nagraniom z kamer monitoringu. Kiedy doszło już do spotkania z policjantami, wyszło na jaw, co ma na koncie krnąbrny duchowny.
Akt oskarżenia po zdarzeniu na stacji paliw
Prokuratura Rejonowa w Białymstoku skierowała do Sądu Rejonowego w Białymstoku akt oskarżenia przeciwko 40-letniemu duchownemu z jednej z podmiejskich parafii. Postępowanie to efekt wyłączenia materiałów z wcześniejszej sprawy dotyczącej wykroczenia na stacji paliw.
Do zdarzenia doszło w połowie stycznia w Choroszczy pod Białymstokiem. Mężczyzna zatankował samochód, zrobił drobne zakupy i uregulował ich koszt, jednak odjechał bez zapłaty za paliwo. Analiza monitoringu pozwoliła ustalić jego tożsamość.
Ujawniono poważniejsze naruszenia
W toku czynności śledczy ustalili, że za kierownicą siedział ksiądz, który nie powinien w ogóle prowadzić pojazdu. Miał bowiem obowiązujący zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz cofnięte uprawnienia do kierowania w kategorii B. Te ustalenia stały się podstawą do postawienia zarzutów karnych.
Zarzuty i możliwe konsekwencje
Prokuratura zarzuca duchownemu niestosowanie się do sądowego zakazu oraz prowadzenie auta mimo cofniętych uprawnień. Mężczyzna przyznał się do winy. Zgodnie z przepisami grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Śledczy wskazują również, że to nie pierwszy konflikt 40-latka z prawem. W styczniu 2024 roku został skazany przez Sąd Rejonowy w Białymstoku za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Z kolei we wrześniu 2024 roku Sąd Rejonowy w Sokółce uznał go winnym złamania zakazu prowadzenia pojazdów.