Mecz Szwecja-Polska. „Wciąż pozostaje wiele niewiadomych”
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-03-31
To już dzisiaj. Przed reprezentacją Polski mecz o wszystko. Zmierzymy się na wyjeździe ze Szwecją, a stawką spotkania będzie bezpośredni awans na mistrzostwa świata.
Wszystko albo nic w Sztokholmie. Polska gra o mundial
Wtorkowy wieczór w Sztokholmie zapowiada się dla reprezentacji Polski jak egzamin bez marginesu błędu. Stawka jest jasna – zwycięstwo daje przepustkę do mistrzostw świata, porażka zamyka drzwi do turnieju. Biało-Czerwoni staną naprzeciw Szwecji na jej terenie, gdzie historia zdecydowanie nie sprzyja naszej drużynie.
Statystyki bez litości dla Polaków
Bilans bezpośrednich spotkań nie napawa optymizmem. W 28 meczach Polacy wygrali dziewięć razy, czterokrotnie remisowali, a aż 15 razy schodzili z boiska pokonani. Różnica bramek również przemawia na korzyść rywali – 59 zdobytych przez Szwedów przy 41 trafieniach Polaków. Jeszcze gorzej wygląda statystyka wyjazdów – tylko dwa zwycięstwa na szwedzkiej ziemi, a ostatnie… w 1930 roku.
Jest jednak jeden punkt zaczepienia. 29 marca 2022 roku w Chorzowie Polacy pokonali Szwecję 2:0 w barażu o mundial w Katarze. Teraz scenariusz musi się powtórzyć – innej opcji po prostu nie ma.
Urban: "Wciąż pozostaje wiele niewiadomych"
Selekcjoner reprezentacji Polski podczas konferencji prasowej na Strawberry Arena zwracał uwagę, że choć rywal jest wymagający, to nadal nie do końca rozpoznany.
– Wiemy, że trener Graham Potter poprowadził dwa mecze jako selekcjoner reprezentacji Szwecji, w których sprawdził wielu zawodników w różnych ustawieniach. Na ich podstawie wybrał skład na spotkanie z Ukrainą i był to trafny wybór. Myślę jednak, że wciąż nie zna swojej drużyny w pełni. Styl gry w tym meczu był specyficzny, a jego przebieg w dużej mierze ułożył się pod dyktando korzystnego wyniku. Wciąż pozostaje wiele niewiadomych dotyczących tej reprezentacji – zaznaczył Jan Urban.
"Najważniejszy mecz w życiu"
O randze spotkania mówił także Jakub Kamiński, który nie ukrywa, że to dla niego wyjątkowy moment.
– To będzie najważniejszy mecz w moim życiu. Walczymy o spełnienie marzeń i awans na wielki turniej. Po to gra się w piłkę – powiedział pomocnik reprezentacji Polski, który przyznał również, że do baraży przygotowywał się od dłuższego czasu. – Od początku roku robiłem wszystko, by być w jak najlepszej formie. Chcę odgrywać ważną rolę w drużynie narodowej – podkreślił Kamiński.
Pełna kadra i ważny powrót
Polacy trenowali w poniedziałek na Strawberry Arena, a zajęcia – przynajmniej w pierwszym kwadransie – były otwarte dla mediów. Najważniejsza informacja dla sztabu: wszyscy zawodnicy są do dyspozycji i nie ma problemów zdrowotnych.
Do składu wraca także Nicola Zalewski, który pauzował w poprzednim meczu za kartki.
– Przy zawodniku o takich umiejętnościach nie możemy sobie pozwolić, żeby siedział na ławce. Czy będzie asem w rękawie? Oby tak było. Piłkarz, który rozgrywa tak dużo spotkań i dostaje kilka dni więcej odpoczynku, powinien czuć się bardzo dobrze i być w wysokiej dyspozycji. Bardzo liczymy na Nicolę – zaznaczył Urban.
Spotkanie Szwecja – Polska rozpocznie się we wtorek o godzinie 20:45 na Strawberry Arena. Dla Biało-Czerwonych to mecz, który może zdefiniować najbliższe lata.