Miał pająki, ale nie miał dokumentów. Zatrzymanie w Świętochłowicach

Autor: w dniu 2025-07-31

Świętochłowiccy policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą zakończyli postępowanie wprowadzone w sprawie nielegalnego handlu chronionymi gatunkami zwierząt. Mężczyzna wprawdzie prezentował swoje pająki, ale nie miał stosownej dokumentacji. To sprowadziło na niego niemałe problemy. 

Na początku marca bieżącego roku, świętochłowiccy policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą uzyskali informację, że mężczyzna, który zorganizował wystawę pająków, nie posiada dokumentów potwierdzających ich legalne pochodzenie. Wspólnie z pracownikami Powiatowego Inspektoratu Weterynarii postanowili go skontrolować.

Okazało się, że mężczyzna pobierał opłatę za wstęp, ale… miał problemy z dokumentami. Na 8 z 10 wystawionych pająków nie posiadał dokumentacji poświadczającej o legalnym źródle pochodzenia zwierząt, co jest obowiązkiem prawnym wynikającym z przepisów ustawy o ochronie przyrody oraz przepisów Konwencji CITES. 47-letni mieszkaniec Wałbrzycha usłyszał zarzuty, a wczoraj śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia. Grozi mu do 5 lat więzienia.

"Przypominamy, że handel gatunkami chronionymi bez stosownych zezwoleń i dokumentacji jest przestępstwem, Kupując egzotyczne zwierzęta, należy upewnić się, że sprzedawca posiada odpowiednie pozwolenia – to nie tylko kwestia prawa, ale i troski o ochronę zagrożonych wyginięciem gatunków" – zaznaczają śledczy.