Miechowickie róże skradzione. „Zniknęły pod osłoną nocy”

Autor: w dniu 2026-10-06

Kto i dlaczego połasił się na rosnące w Miechowicach róże? Właśnie na to pytanie chcą odpowiedzieć władze miasta, widząc dziury w ziemi po roślinach, które upiększały okolicę. Wyliczono wysokość strat.

Złodziej w Miechowicach. Zniknęły zasadzone tam róże

Nie brakuje incydentów związanych z tym, że ktoś połasi się na rośliny rosnące w przestrzeni miejskiej. Działo się tak między innymi w Katowicach czy Dąbrowie Górniczej. Tym razem złodziej ukradł miechowickie róże!
Miały cieszyć oczy mieszkańców, ale zamiast kwitnąć… zniknęły pod osłoną nocy – ubolewa bytomski magistrat.
Mowa aż o kilkunastu krzewach, które zostały posadzone przy ulicy Nickla w ramach przebudowy drogi. Teraz zostały po nich puste miejsca oraz rozkopana ziemia. Nikt nie ma wątpliwości, że ktoś przywłaszczył sobie kwiaty. Bytomski MZDiM oszacował straty na kilkaset złotych, zaś urzędnicy przypominają, że niszczenie mienia jest przestępstwem i podlega odpowiedzialności karnej.
Apelujemy do Was o reagowanie na akty wandalizmu i zgłaszanie takich zdarzeń odpowiednim służbom – zwrócili się do mieszkańców urzędnicy.
Internauci odnoszący się do tego zdarzenia nie kryją oburzenia. "Niestety w wielu siedzi jeszcze mentalna komuna… Jak coś jest wspólne, to nie znaczy, że jest niczyje. Jak widać nie wszyscy chcemy mieszkać w ładnym ukwieconym otoczeniu…" – napisał Marek. "Nic nowego w tej dzielnicy, tylko teraz okradziono gminę, więc sprawa zostaje nagłośniona. Kwiatki z prywatnych rabat przed budynkami jak znikały od lat, tak znikają" – stwierdził Michał.