Naomi Osaka wraca na zwycięskie tory w Wuhan. Fernandez postawiła twarde warunki
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-10-07
Naomi Osaka po nieudanym występie w Pekinie, gdzie odpadła już w drugiej rundzie, rozpoczęła turniej w Wuhan od trudnej przeprawy. Jej rywalką była Leylah Fernandez, która od początku grała odważnie i nie pozwalała Japonce złapać rytmu. Mimo słabego początku i przegranego pierwszego seta Osaka ostatecznie wygrała po ponad dwóch godzinach gry 4:6, 7:5, 6:3.
Naomi Osaka miała przed sobą niełatwe zadanie
Spotkanie rozgrywało się w skrajnie trudnych warunkach – przy ogromnym upale i pełnym słońcu. Już w pierwszych gemach Osaka miała kłopoty z utrzymaniem serwisu. Fernandez wykorzystała jedną z okazji i objęła prowadzenie. Japonka nie potrafiła odpowiedzieć przełamaniem, przez co pierwsza partia padła łupem Kanadyjki.
Drugi set zaczął się zupełnie inaczej. Osaka poprawiła serwis i szybko odskoczyła na 3:0. Wydawało się, że kontroluje sytuację, ale Fernandez znów wróciła do gry. W końcówce Japonka zachowała więcej spokoju i doprowadziła do remisu w meczu. Przed decydującą partią zawodniczki skorzystały z regulaminowej przerwy spowodowanej upałem.
Trzeci set przebiegał już pod dyktando Osaki. Tym razem nie pozwoliła sobie na błędy i utrzymała przewagę do końca, kończąc mecz po 2 godzinach i 30 minutach. W kolejnej rundzie zmierzy się z Lindą Noskovą lub Julią Putincewą.
Dla Osaki to ważne zwycięstwo po wcześniejszym rozczarowaniu w Pekinie. Choć jej gra wciąż daleka jest od ideału, widać postępy od czasu rozpoczęcia współpracy z Tomaszem Wiktorowskim. Przed duetem jednak poważne wyzwania – jeśli Japonka utrzyma się w turnieju, w kolejnych fazach może czekać na nią Jelena Rybakina lub Aryna Sabalenka.