Nie zamknął drzwi na klucz. Złodziej to wykorzystał i… zaatakował
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-08-06
Złodzieje wykorzystują każdą okazję, by wzbogacić się czyimś kosztem. Przykładów jest wiele. Kroniki policyjne są ich pełne. Ten przykład powinien dać do myślenia.
Do zdarzenia doszło po godzinie 2.00 w nocy na terenie Gliwic. Domownicy spali, kiedy nieproszony gość wykorzystał fakt, że drzwi wejściowe do mieszkania nie były zamknięte na klucz. Wszedł do środka i zaczął przeszukiwać pomieszczenia. Gdy 63-letni właściciel przebudził się i próbował powstrzymać sprawcę, ten uderzył go i uciekł z łupem.
Patrol Policji, który szybko pojawił się na miejscu, zaczął przeszukiwać okolicę. W rejonie zdarzenia funkcjonariusze zauważyli kryjącego się mężczyznę, który – jak się okazało – miał przy sobie skradzione telefony. Został niezwłocznie zatrzymany, a chwilę później pokrzywdzony rozpoznał w nim sprawcę napaści. Napastnik został przewieziony do komisariatu, po czym trafił do aresztu.
Dalsze czynności w sprawie prowadzili funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji II w Gliwicach. Sprawcy przedstawiono zarzuty, związane między innymi z tzw. kradzieżą zuchwałą i naruszeniem miru domowego. Nie trafił "za kratki". Prokurator orzekł wobec mężczyzny dozór. Policja w obliczu tego zdarzenia przypomina tym, którzy nie zwykli tego robić, aby zawsze zamykać drzwi do mieszkań i domów, zwłaszcza na noc. Pozostawienie drzwi otwartych lub niezamkniętych na klucz to zaproszenie dla potencjalnych sprawców kradzieży i rozbojów.
