Nie żyje Janosch. Pisarz z Zabrza stworzył „Cholonka” i uwielbiane postacie z dziecięcych książek

Autor: w dniu 2026-11-04

Nie żyje Janosch, właściwie Horst Eckert. Pochodzący z Zabrza pisarz i ilustrator zmarł 3 listopada na Teneryfie, w wieku 95 lat. Miliony czytelników na całym świecie znały go jako twórcę Tygryska, Misia i Tygrysiej Kaczki. Na Górnym Śląsku pozostanie jednak również autorem "Cholonka, czyli dobrego Pana Boga z gliny" – jednej z najważniejszych powieści opowiadających o życiu mieszkańców regionu.

Janosch stworzył ponad 150 książek

Informację o śmierci artysty przekazał jego wieloletni wydawca Bernhard Feil, działając w imieniu żony pisarza. Smutną informacją podzieliło się w swoich mediach społecznościowych Miasto Zabrze:

Janosch należał do najbardziej rozpoznawalnych twórców literatury dziecięcej. Jego książki przetłumaczono na około 40 języków, a ich łączny nakład liczony jest w milionach egzemplarzy. Międzynarodową popularność przyniosły mu przede wszystkim opowieści o Tygrysku i Misiu, w tym "Ach, jak cudowna jest Panama". Charakterystyczne postacie z jego książek stały się rozpoznawalne również poza literaturą. Janosch był nie tylko pisarzem, ale także ilustratorem. Sam tworzył rysunki do swoich opowiadań, a bohaterowie jego historii trafili później między innymi do filmów animowanych i na dziecięce ubrania. Na Górnym Śląsku szczególne miejsce w dorobku autora zajmuje "Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny". Powieść przedstawia codzienność mieszkańców Poremby, dzielnicy Zabrza, na tle wydarzeń od dwudziestolecia międzywojennego, przez II wojnę światową, aż po pierwsze lata powojenne.

Eckert opisał ten świat bez idealizowania jego bohaterów. Pokazał zarówno zwyczajne życie, słabości i uprzedzenia mieszkańców, jak i niemiecką fascynację nazizmem oraz przemoc, która towarzyszyła wkroczeniu Armii Czerwonej. Książka doczekała się także adaptacji teatralnych, w tym głośnej inscenizacji Teatru Korez w Katowicach.

Zabrze było miejscem jego dzieciństwa

Janosch urodził się 11 marca 1931 roku jako Horst Eckert. Przyszedł na świat w domu przy ulicy Piekarskiej w Zabrzu-Porembie. Budynek już nie istnieje – został wyburzony w związku z budową Drogowej Trasy Średnicowej. Choć to właśnie ten adres najczęściej kojarzony jest z dzieciństwem pisarza, mieszkał tam stosunkowo krótko. Później jego rodzina przeniosła się do domu przy ulicy Wolności w centrum Zabrza.

Przyszły autor uczęszczał do szkoły w Zabrzu, w rejonie Zandki, przy dzisiejszej ulicy Cmentarnej. Jego ojciec Johann pracował jako hutnik, a matka Hildegarda z domu Glodny zajmowała się domem. W 1944 roku, mając zaledwie 13 lat, Janosch rozpoczął pracę w fabryce jako ślusarz.

W czerwcu 1945 roku rodzina Eckertów została wysiedlona do Niemiec. Tam przyszły pisarz pracował w fabryce tekstylnej i kontynuował naukę w szkole zakładowej. Z czasem związał swoje życie z twórczością literacką i artystyczną, a od lat 80. mieszkał na Teneryfie.

Honorowy Obywatel Zabrza. Podkreślał, że czuje się Ślązakiem

Mimo że Janosch pisał po niemiecku i przez większość życia mieszkał poza Polską, nie odcinał się od swoich śląskich korzeni. Posiadał polskie obywatelstwo, a o swoim związku z regionem mówił, podkreślając, że czuje się przede wszystkim Ślązakiem.

W 2011 roku, w dniu swoich 80. urodzin, otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Zabrza. Wyróżnienie było efektem starań podjętych po publikacjach "Dziennika Zachodniego". Delegacja z miasta udała się na Teneryfę, by osobiście przekazać pisarzowi dokument potwierdzający nadanie tytułu.

Janosch, jak przypomina Dziennik Zachodni, rzadko pojawiał się publicznie i niechętnie udzielał wywiadów. Nie zapominał jednak o miejscu, w którym się urodził. Podczas połączenia z Rudą Śląską, zorganizowanego z okazji jego 85. urodzin, powiedział:

"Proszę powiedzieć wszystkim, że tęsknię za Zabrzem i pamiętam Katowice".

Dla mieszkańców regionu Janosch pozostanie nie tylko autorem książek, które wychowały kolejne pokolenia dzieci, ale także pisarzem, który opisał trudną i niejednoznaczną historię Górnego Śląska.