Niebezpieczna jazda na hulajnodze elektrycznej. Zginął nastolatek

Autor: w dniu 2025-07-16

Przybywa niebezpiecznych zdarzeń z udziałem młodych osób jeżdżących na hulajnogach elektrycznych. Brak rozwagi, nadmierna prędkość, brak kasków to najpewniej główne przyczyny wypadków. 

W internecie głośno zrobiło się o zdarzeniu, do którego doszło w Blachowni. Ucierpiał tam nastolatek, który z obrażeniami trafił do szpitala. Podobnych sytuacji nie brakuje. Często zresztą skutki mogą być fatalne, gdyż takich wypadków w skali przybywa. Niektóre kończą się tragicznie.

Niebezpieczna jazda na hulajnodze elektrycznej. Nie żyje nastolatek

Jednym z najświeższych zdarzeń jest to z Tarnowskich Gór, do którego doszło 15 lipca około 11.00 na ulicy Armii Krajowej. Na miejsce pojechali policjanci z tarnogórskiej drogówki, którzy wstępnie ustalili, że 14-letni mieszkaniec Tarnowskich Gór jechał hulajnogą elektryczną po chodniku i nie zachował ostrożności w trakcie zjeżdżania na jezdnię. Zderzył się wtedy z osobową toyotą, za której kierownicą siedziała 59-letnią tarnogórzanka.

"Nieletni po kontakcie z samochodem doznał obrażeń i trafił do szpitala na dalsze badania. Zarówno on, jak i kierująca toyotą byli trzeźwi. Teraz śledczy zajmą się ustaleniem dokładnych okoliczności tego zdarzenia, a także potwierdzą wstępny przebieg zdarzenia" – informuje Komenda Powiatowa Policji w Tarnowskich Górach.

Fot. KPP Tarnowskie Góry

Niestety doszło też, jednak poza województwem śląskim, do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Miał miejsce 7 lipca przed 15.00 w Świeciu w województwie kujawsko-pomorskim. Wówczas hulajnogą elektryczną podróżowało dwóch nastolatków. Wiadomo, że żaden z nich nie miał kasku ochronnego.

– Jak wstępnie ustalili policjanci wydziału ruchu drogowego, hulajnogą elektryczną poruszali się dwaj 15-latkowie, nie posiadali kasków ani innych zabezpieczeń ochronnych – mówi w rozmowie z portalem metropoliabydgoska.pl kom. Joanna Tarkowska z zespołu prasowego świeckiej policji.

Użytkownicy hulajnogi stracili równowagę. Kierujący nią upadł na ziemię, a pasażer zeskoczył. Ten pierwszy został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Portal TVN24 podał, że 15-latek sterujący pojazdem niestety zmarł z powodu doniesionych obrażeń.

Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane w ramach śledztwa nadzorowanego przez prokuraturę.

Fot. pixabay