Nielegalne odpady składowane na terenie Bytomia. Jest akt oskarżenia
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-02-11
Wiele lat trwały działania na rzecz wyjaśnienia sprawy związanej z nielegalnym składowanie odpadów na terenie Bytomia. Odpowiedzialność za ten proceder ponosi były prezes spółki komunalnej.
Nielegalne odpady w Bytomiu. Wykazano liczne nieprawidłowości
Postępowanie w tym konkretnym wątku prowadzone było od 2019 roku. Śledztwo wykazało liczne nieprawidłowości w zakresie zarządzania i nadzoru nad rekultywacją terenów położonych na terenie Bytomia, przeznaczonych do wyrównania i uporządkowania. Jak ustalili śledczy, na rekultywowanych działkach składowano odpady w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami oraz wydanymi decyzjami administracyjnymi.
Najważniejsze było badanie gruntów
Kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia okoliczności sprawy miały specjalistyczne badania gruntów, przeprowadzone z udziałem biegłego z zakresu ochrony środowiska. W ramach czynności wykonano odwierty badawcze, których analiza jednoznacznie potwierdziła zaleganie na badanych terenach odpadów komunalnych. Składowane w ten sposób odpady mogły spowodować istotne obniżenie jakości wody i powierzchni ziemi oraz negatywnie oddziaływać na środowisko roślinne i zwierzęce.
Akt oskarżenia wobec prezesa
Początkowo podejrzanymi były dwie osoby pełniące funkcje kierownicze w spółce odpowiedzialnej za realizację rekultywacji. Po zgromadzeniu i analizie obszernego materiału dowodowego śledczy ustalili, że odpowiedzialność za nieprawidłowości spoczywa na 68-letnim byłym prezesie zarządu wspomnianej spółki. Mężczyzna usłyszał zarzut dopuszczenia, wbrew ciążącym na nim obowiązkom, do nielegalnego składowania odpadów w takich warunkach i w taki sposób, że mogło to spowodować istotne zagrożenie dla środowiska naturalnego. Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała do sądu akt oskarżenia wobec podejrzanego. Ponadto prokuratura wystąpiła do Prezydenta Miasta z wnioskiem o wydanie decyzji administracyjnej zobowiązującej właściwy podmiot do usunięcia odpadów znajdujących się na wskazanym terenie.
Mężczyźnie grozi teraz kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
