Nieoczekiwany przebieg wizyty w komendzie. Sprawą zajmie się sąd
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-09-21
65-letni mężczyzna przyjechał samochodem do bytomskiej komendy, aby stawić się na wezwanie w związku z inną sprawą. Podczas rozmowy dyżurny wyczuł od niego woń alkoholu. Badanie potwierdziło, że mężczyzna był nietrzeźwy. Policjanci ustalili, że do komendy przyjechał autem, którym sam kierował.
Woń alkoholu wzbudziła podejrzenia
Do zdarzenia doszło 19 września. 65-latek pojawił się w bytomskiej komendzie w związku z wezwaniem z wydziału wykroczeń. Powód jego wizyty dotyczył zupełnie innej sprawy, jednak podczas rozmowy dyżurny zwrócił uwagę na wyraźną woń alkoholu. Policjanci przeprowadzili badanie na zawartość alkoholu w organizmie. Wynik potwierdził, że mężczyzna znajdował się pod jego wpływem.
Do komendy przyjechał samochodem
Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, w jaki sposób 65-latek dotarł do jednostki. Okazało się, że przyjechał samochodem, którym wcześniej sam kierował.
W związku z tym mężczyzna stracił prawo jazdy i usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Sprawa trafiła do sądu.
O dalszych konsekwencjach, w tym okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów, zdecyduje sąd. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów, a także kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Dobre samopoczucie nie oznacza trzeźwości
Policjanci przypominają, że dobre samopoczucie po spożyciu alkoholu nie oznacza, że można bezpiecznie prowadzić samochód. Alkohol może utrzymywać się w organizmie przez wiele godzin.
Jeżeli istnieją jakiekolwiek wątpliwości dotyczące trzeźwości, nie należy siadać za kierownicą. W takiej sytuacji warto skorzystać z badania alkomatem i upewnić się, że prowadzenie pojazdu jest bezpieczne.