Piekary Śląskie: Chciał zatrzymać pijanego kierowcę. Nagranie obiegło sieć

Autor: w dniu 2026-09-15

Internet obiegł materiał wideo, na którym widać mężczyznę, który usiłował wszelkimi sposobami powstrzymać pijanego kierowcę od dalszej jazdy. Działania te, wyglądające brawurowo, były bardzo niebezpieczne. Znamy szczegóły tego zajścia. 

Chciał zatrzymać pijanego kierowcę. Sytuacja była skrajnie niebezpieczna

Internauci dzielą się materiałem wideo, na którym widać zdarzenie, do którego doszło 14 września w godzinach popołudniowych na skrzyżowaniu ulic Bednorza i Roździeńskiego w Piekarach Śląskich. Świadek chciał tam powstrzymać od dalszej jazdy pijanego kierowcę.

Policjanci zatrzymali 37-letniego Piekarzanina w związku z wydarzeniem, które miało miejsce wczoraj po południu na ulicy Bednorza.  Zdarzenie dotyczyło podejrzenia, że kierujący Renault może znajdować się po spożyciu alkoholu.  Jeden z mieszkańców Piekar Śląskich podjął czynności mające na celu uniemożliwienie kierującemu dalszej jazdy, w wyniku czego kierujący odjechał z mężczyzną chcącym zabrać mu kluczyk – przekazuje asp. Łukasz Czepkowski – oficer prasowy piekarskiej policji.

Sytuacja była bardzo dynamiczna i objęła swoim zasięgiem ościenne miasta, by finalnie zakończyć się w stolicy regionu.

37-latek został zatrzymany w Katowicach, a następnie została od niego pobrana krew do badań celem ustalenia zawartości alkoholu oraz środków działających podobnie do alkoholu. Czynności w tej sprawie trwają – dodaje Czepkowski.

Do zatrzymania doszło – przekazał nam podkom. Dominik Michalik z katowickiej policji – na ulicy Ściegiennego. Wiadomo, że osobie, która podjęła się heroicznej próby zatrzymania kierowcy, nie stała się krzywda. Takie dane otrzymaliśmy od służb. Wiadomo przy tym, o czym poinformowała nas jedna z internautek, iż mężczyzna ma uraz związany z miednicą. Mundurowi dziękują świadkowi za postawę.

Dziękujemy świadkowi za zdecydowaną reakcję, która wpisuje się w policyjną kampanię Widzisz, reaguj. Jednocześnie pamiętajmy, że reagując nie wolno narażać własnego zdrowia lub życia.Jeśli sytuacja jest niebezpieczna, najważniejsze jest bezpieczne oddalenie się i jak najszybsze powiadomienie policji.Czasem jeden telefon pod numer alarmowy może uratować czyjeś życie – kwituje Czepkowski.