Piekary Śląskie: Sam nie wiedział, czemu to zrobił, ale…
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-09-18
Motocyklista może mieć poważne problemy po tym, jak nie zatrzymał się do policyjnej kontroli na ulicy Tarnogórskiej w Piekarach Śląskich. Mężczyzna początkowo przekroczył prędkość o 14 km/h, jednak zamiast przyjąć mandat, zdecydował się na ucieczkę. Naraził się na większe konsekwencje, niż te, które mogłyby go dosięgnąć.
Zamiast mandatu wybrał ucieczkę

Fot. KMP Piekary Śląskie
Policjanci prowadzili w środę kontrolę prędkości na ulicy Tarnogórskiej w Piekarach Śląskich. W pewnym momencie ich uwagę zwrócił motocyklista jadący 64 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Funkcjonariusz dał kierującemu sygnał do zatrzymania. Ten początkowo zwolnił, ale po chwili gwałtownie przyspieszył i ruszył przed siebie. Rozpoczął się pościg. Ucieczka zakończyła się w Wymysłowie. Tam mundurowi zatrzymali 51-latka.
Był trzeźwy i miał uprawnienia
Po zatrzymaniu policjanci sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. Był trzeźwy. W policyjnych bazach potwierdzono również, że miał prawo jazdy i nie obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Początkowe wykroczenie mogło zakończyć się stosunkowo niewielką karą. Za przekroczenie prędkości o 14 km/h groził mu mandat w wysokości 100 złotych oraz 2 punkty karne.
Teraz odpowie za przestępstwo
Decyzja o niezatrzymaniu się do kontroli całkowicie zmieniła sytuację 51-latka. Niezatrzymanie pojazdu pomimo wydania przez policjanta polecenia zatrzymania i kontynuowanie jazdy może stanowić przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. O jego dalszej odpowiedzialności zdecyduje sąd. Wśród możliwych konsekwencji znajdują się między innymi zakaz prowadzenia pojazdów oraz grzywna. 51-latek przyznał się do popełnienia czynu. Jak tłumaczył, sam nie wie, dlaczego zdecydował się na ucieczkę.