Piekary Śląskie: W tych miejscach w centrum już nie zaparkujemy. „Z mojej perspektywy to sztuczne wygenerowanie problemu”

Autor: w dniu 2026-06-16

Zmotoryzowani nie mogą już, bez narażania się na mandat karny, parkować swoich pojazdów na chodniku przy ulicy Bytomskiej w Piekarach Śląskich. Chodzi o ograniczony budynkami o numerach od 120 do 138. Stało się tak po zgłoszeniu, które wpłynęło do piekarskiej policji.

W tych miejscach w centrum Piekar Śląskich już nie zaparkujemy

Problematyczne stało się, w oczach osoby zgłaszającej, parkowanie na chodniku przy ulicy Bytomskiej. W jakim rejonie? To odcinek pomiędzy budynkami o numerach 120-136. Dotąd pod zakazem zatrzymywania znajdowała się tabliczka z napisem "Nie dotyczy chodnika", co pozwalało zmotoryzowanym na pozostawienie pojazdu w tym miejscu bez ograniczeń czasowych. Sytuacja już uległa zmianie. Tabliczka zniknęła, co oznacza, że zatrzymanie pojazdu jest niezgodne z przepisami.

Wiceprezydent Piekar Śląskich Krzysztof Turzański, który zwrócił uwagę na to zagadnienie, poinformował, że stosowne zgłoszenie z prośbą o zmiany w oznakowaniu wpłynęło do Komendy Miejskiej Policji w Piekarach Śląskich. Potwierdził to również w rozmowie z naszym reporterem asp. Łukasz Czepkowski – oficer prasowy piekarskiej jednostki.

Parkowano przez lata. Już nie można

Miejsca te były projektowane, o czym świadczy odmienny kolor kostki brukowej, z myślą o postoju pojazdów. Posadzenie drzew w dotychczasowym miejscu najwidoczniej też nie stanowiło żadnego problemu. Wszystko wskazuje na to, ze wówczas nie było przeszkód, by tak zaprojektować to miejsce. Tymczasem w czerwcu 2026 sytuacja uległa zmianie.

Turzański wprawdzie podkreśla, że sytuacja, w której należy wjechać na chodnik w tym miejscu, by zaparkować, jest niezgodna z przepisami, ale funkcjonuje od lat, teraz zmotoryzowani mieszkańcy, przedsiębiorcy i przyjezdni muszą liczyć się z sankcjami karnymi, bo zmiany w oznakowaniu weszły w życie, a tabliczka z napisem "Nie dotyczy chodnika" zniknęła.

– Zostało to źle zaprojektowane w odległych latach, trudno mi powiedzieć, kiedy – mówi Turzański.

Trzeba będzie wprowadzić zmiany

Drzewa w opisywanym miejscu, zaznacza Turzański, powinny zostać wycięte, a miejsca parkingowe stosownie przesunięte. To zadanie inwestycyjne, podkreśla, można zrealizować, ale wymaga to właśnie usunięcia rosłych obecnie roślin, a co do samych przedsiębiorców i innych osób parkujących w tym rejonie – powinni pozostawiać swoje pojazdy gdzie indziej.

– Parkują tak od lat i nie generowało to absolutnie żadnych problemów czy zdarzeń niepożądanych, ale jak widać komuś to przeszkadza – przekazuje Turzański.

Podkreśla przy tym, że jest to "sztuczne generowanie problemu" i zastanawia się, komu miał taki wniosek pomóc. Dodatkowo wycięcie drzew sprawi, że zieleni w mieście będzie mniej niż dotąd.

– Chciałbym, żeby miał pan odwagę przedstawić się mieszkańcom – mówi w materiale Turzański.

"Dlaczego na tamtym odcinku nie zrobiono tego w ten sam sposób? To jest pytanie do poprzednich włodarzy miasta" – pyta Turzański w odniesieniu do tego, dlaczego nie zrobiono tego wcześniej, wskazując, że są miejsca na Bytomskiej, gdzie miejsca parkingowe zaprojektowano tak, by wszystko było zgodne z prawem

Internauci wypowiedzieli się w sprawie

Komentujący wideo wiceprezydenta Turzańskiego odnieśli się niepochlebnie do sprawy wniosku. "Następna m***a,która tylko myśli jak uprzykrzyc życie…" – napisał Michał. Nie brakuje jednak głosów w obronie opisywanego wniosku. "No proszę. Prezydent miasta mówi, że przestrzeganie przepisów jest problemem. Panie prezydencie, chodnik jest dla pieszych, nie dla aut. Jak kierowca nie ma gdzie zaparkować, to niech korzysta z komunikacji miejskiej. Proszę wytłumaczyć niepełnosprawnym, że mają kolejną barierę architektoniczną w postaci zniszczonych chodników, bo biedny przedsiębiorca musi autko zaparkować pod drzwiami swojego sklepu, bo dojście z parkingu urwie mu nogi" – napisała Ola.