Pirania w akcji. Wytropiła pijanego kierowcę
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-08-15
Doprowadził do kolizji w Katowicach i zbiegł z miejsca zdarzenia. Rozpoczęły się poszukiwania z udziałem… Piranii. Jej nos okazał się niezawodny.
Do zdarzenia doszło we wtorkowy wieczór na Muchowcu. Kierowca citroena zderzył się z prawidłowo jadącym volkswagenem i uciekł z miejsca zdarzenia, popełniając po drodze szereg wykroczeń. Kobieta siedząca za kierownicą volkswagena powiadomiła służby i udała się za sprawcą. Gdy ten w wjechał w leśną ścieżkę i zatrzymał się, kobieta podbiegła i wyciągnęła ze stacyjki kluczyki z jego samochodu. Mężczyzna tymczasem zniknął w lesie.
Na miejsce natychmiast udał się sierż. szt. Jan Bryła ze swoją czworonożną partnerką – Piranią. Pies prowadził go przez las, dokładnie podążając za śladem uciekiniera. Doskonały węch czteronożnego funkcjonariusza nie zawiódł. Po kilkuset metrach doprowadził do miejsca, w którym ukrył sie 78-latek.
Pirania wytropiła pijanego kierowcę
Od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu – miał w organizmie prawie pół promila alkoholu. Z uwagi na to, że uskarżał się na dolegliwości zdrowotne, na miejsce natychmiast wezwano zespół ratownictwa medycznego, który przetransportował go do szpitala.
"Pies służbowy wraz z przewodnikiem wykazali się nieocenionym profesjonalizmem i precyzją, pokazując, że nawet w trudnym terenie sprawna współpraca człowieka i psa może nie tylko namierzyć sprawcę wykroczenia lub przestępstwa, ale również uratować ludzkie zdrowie i życie" – czytamy w opisie policyjnej akcji.
Policja dziękuję kobiecie, która zdecydowała się, po tym, co stało się na drodze, ruszyć za sprawcą i uniemożliwić mu dalszą jazdę.