Porwanie w Olkuszu. Co wiadomo o zdarzeniu? [AKTUALIZACJA]

Autor: w dniu 2025-11-03

[AKTUALIZACJA 13.03]

Informacja dotycząca porwania w Olkuszu poruszyła ogólnopolskie media. Wiadomo, że wszystko działo się bardzo szybko. Pewne jest też, że zatrzymano osoby podejrzewane o ten czyn. Trwa dochodzenie. 

Dwóch mężczyzn wciągnęło do samochodu swoją ofiarę, by wywieźć ją do innego województwa. Wszystko to widział świadek, który nagrał to, co się działo. Zapis wideo odegrał kluczową rolę w odnalezieniu ofiary. Okazuje się bowiem, że dzięki błyskawicznej reakcji i skutecznej współpracy policjantów z kilku jednostek, już w dniu porwania udało się ustalić zarówno tożsamość pokrzywdzonego, jak i miejsce, gdzie został wywieziony. Funkcjonariusze – jak przekazuje Policja Małopolska – dotarli również do osób, które mogły mieć związek z tym porwaniem.

Zatrzymano trzy osoby – dwóch mężczyzn i kobietę – byłą partnerkę pokrzywdzonego. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyznom zarzutów bezprawnego pozbawienia wolności. Decyzją prokuratora zastosowano wobec nich środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonym. Kobieta, po przesłuchaniu, została zwolniona. Pokrzywdzony został odnaleziony cały i zdrowy na terenie powiatu pruszkowskiego. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Wydział Kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Olkuszu.

Wcześniej pisaliśmy:

W Olkuszu doszło do głośnego porwania, w które zamieszana jest partnerka zaginionego mężczyzny. Policjanci z Małopolski zatrzymali trzech podejrzanych, jednak los ofiary nadal pozostaje nieznany.

Według ustaleń śledczych, dwóch mężczyzn siłą wciągnęło poszkodowanego do auta i przewiozło go do innego województwa. Całe zajście widział świadek, który zdołał je nagrać.

Jak podaje RMF24, to właśnie to nagranie pozwoliło policji szybko zidentyfikować samochód i jego właścicieli. W trakcie dochodzenia wyszło na jaw, że za całą akcją mogła stać partnerka porwanego. Z ustaleń wynika, że po uprowadzeniu napastnicy zabrali ofierze telefon i ruszyli w stronę Śląska.

Mężczyzna, który pochodzi z Warszawy, wciąż jest poszukiwany. Funkcjonariusze analizują różne tropy i nagrania z kamer monitoringu. Dwóm z zatrzymanych postawiono zarzuty bezprawnego pozbawienia wolności.

Źródło: RMF24