Potrącony koziołek w Piekarach Śląskich. Ratownicy ruszyli do akcji, później pojawiło się kolejne zwierzę

Autor: w dniu 2026-06-05

Szybka reakcja mieszkańców i osób zaangażowanych w ratowanie zwierząt pozwoliła udzielić pomocy rannemu koziołkowi, który został potrącony przez samochód. To jednak nie był koniec działań. W tej samej okolicy zauważono drugie zwierzę, które stwarzało zagrożenie dla kierowców i samego siebie.

Potrącony koziołek wymagał natychmiastowej pomocy

Informacja o zdarzeniu wpłynęła do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Piekarach Śląskich w czwartek, 4 czerwca około godziny 16.00. Na ulicy Ziętka samochód potrącił młodego koziołka, który mimo urazu kończyny o własnych siłach przeszedł w kierunku Kalwarii.

Osoby zaangażowane w akcję pojawiły się na miejscu już kilka minut po otrzymaniu zgłoszenia. Ich priorytetem było jak najszybsze zatrzymanie zwierzęcia, by nie dopuścić do pogłębienia obrażeń.

Po dotarciu do koziołka udało się go bezpiecznie schwytać, ułożyć w odpowiedniej pozycji i zabezpieczyć do czasu przyjazdu specjalistycznych służb. Następnie ranne zwierzę zostało odebrane przez rakarza i przewiezione do leśnego pogotowia w Mikołowie.

Drugie zwierzę biegało po ulicy

Nie oznacza to, że na pomocy jednemu zwierzęciu interwencja dobiegła końca. Podczas prowadzonych działań pojawiła się kolejna informacja. Kilkaset metrów dalej zauważono drugiego koziołka poruszającego się po ulicy Ziętka. Zwierzę mogło w każdej chwili doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji na drodze. Po zabezpieczeniu rannego koziołka uczestnicy akcji natychmiast udali się we wskazane miejsce, aby zapobiec kolejnemu potrąceniu. Ze względu na zagrożenie dla ruchu drogowego na miejsce wezwana została Policja. Funkcjonariusze pomagali zabezpieczyć okolicę oraz skierować zwierzę w bezpieczniejszy rejon.

Apel o działania i ostrożność

Cała akcja zakończyła się – przekazuje TOZ – dopiero o godzinie 22.15. O zdarzeniu poinformowano również odpowiednie miejskie instytucje. Zdaniem osób uczestniczących w interwencji konieczne jest podjęcie działań związanych z odłowieniem zwierząt i przeniesieniem ich w miejsce oddalone od ruchliwych ulic. Obecność dzikich zwierząt w tej części miasta stanowi bowiem zagrożenie zarówno dla nich samych, jak i dla kierowców oraz pieszych.

Organizatorzy akcji dziękują wszystkim mieszkańcom, którzy szybko przekazali informacje o zdarzeniu i nie pozostali obojętni na los zwierząt. Przypominają jednocześnie, że w przypadku zauważenia dzikiego zwierzęcia znajdującego się w niebezpieczeństwie należy jak najszybciej powiadomić odpowiednie służby. W takich sytuacjach liczy się każda minuta.