Pożar przy budowie wiaduktu w Katowicach. Śledztwo ma wyjaśnić przyczyny
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-07-27
Co przyczyniło się do powstania pożaru w Katowicach, który był widoczny z dużych odległości? Ma to wyjaśnić śledztwo. Mieszkańcy Katowic i miast ościennych alarmowali o gęstym, czarnym dymie.
W sobotę, 26 lipca, około godziny 14:00, w centrum Katowic wybuchł pożar. Do zdarzenia doszło w rejonie ulicy Marii Goeppert-Mayer, na terenie przylegającym do zabudowań kolejowych, gdzie trwa budowa wiaduktu. Płomienie objęły składowisko podkładów kolejowych znajdujące się na prywatnym terenie.
Na miejscu natychmiast rozpoczęła się akcja gaśnicza. Początkowo działało siedem zastępów straży pożarnej, jednak siły szybko zwiększono. Łącznie w gaszeniu pożaru brało udział dziewięć jednostek – zarówno z Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach, jak i Ochotniczych Straży Pożarnych z Dąbrówki Małej i Kostuchny oraz strażacy z Dąbrowy Górniczej.
– Na miejscu działało dziewięć zastępów straży pożarnej, w tym jednostki OSP Dąbrówka Mała, OSP Kostuchna oraz zastęp z Dąbrowy Górniczej – przekazywała Komenda Miejska PSP w Katowicach.
Wiadomo, że akcję ratowniczą utrudniał brak dostępu do wody, co znacząco opóźniało opanowanie ognia. Pożar został jednak opanowany w godzinach popołudniowych, a dalsze działania skupiły się na dogaszaniu tlących się miejsc.
– Pożar został już zlokalizowany i nie ma zagrożenia jego dalszego rozprzestrzenienia się – poinformował po 15.00 oficer dyżurny katowickiej komendy PSP.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Obecnie trwa zabezpieczanie pogorzeliska i ustalanie przyczyn wybuchu ognia. Strażacy nie wykluczają celowego podpalenia.
– Po zakończeniu działań ratowniczych ustalana będzie dokładna przyczyna wybuchu pożaru – przekazują służby.
Źródło: media, Fot. KM PSP Katowice