Próbował zatrzymać pociąg, bo chciał dojechać do Katowic. Nie dotarł do celu
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-08-29
Pociąg potrafił zatrzymać, ale to film, Superman. Ten mężczyzna również chciał tego dokonać, ale na szczęście nie wyszedł tuż przed pędzący skład. Jego podróż zakończyła się w innym miejscu niż to, które zakładał.
Oficer dyżurny Komisariatu Policji w Orzeszu otrzymał we wtorek późnym wieczorem zgłoszenie o mężczyźnie, który chodzi koło torów i po przejeździe kolejowym. Dyżurny niezwłocznie na miejsce skierował znajdujących się w pobliżu policjantów wydziału ruchu drogowego.
Chciał zatrzymać pociąg, by dojechać do Katowic
Ci zobaczyli na miejscu mężczyznę, który znajdował się za – zamkniętym szlabanami – przejazdem kolejowym. Sygnalizator nadawał wtedy naprzemiennie sygnał czerwony. Z uwagi na zbliżający się pociąg policjanci niezwłocznie pobiegli do mężczyzny i zdjęli go z torowiska. Okazało się, że 56-letni mężczyzna był kompletnie pijany. Miał w organizmie prawie dwa promile alkoholu. Mundurowi ustalili, że 56-latek chciał zatrzymać pociąg i dostać się do Katowic. Mężczyzna swoją planowaną podróż zakończył bezpiecznie – w izbie wytrzeźwień.
Policjanci podkreślają, że najważniejsza była przytomna reakcja świadka, który zareagował na to, co działo się na torach. To właśnie dzięki niej – podkreślają śledczy – udało się w porę zareagować i uratować ludzkie życie.