Co dalej z terenami w rejonie Kopca Wyzwolenia? Radni zdecydowali
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-08-27
Miejskie Plany Zagospodarowania Przestrzennego poddane pod obrady Rady Miasta Piekary Śląskie. Głosowanie poprzedziła gorąca dyskusja dotycząca tego, jak do sprawy odnieśli się mieszkańcy Piekar Śląskich.
Radni zdecydowali w sprawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego
Jednym z kluczowych zagadnień omawianych dziś przez radnych w ramach XXXIII sesji Rady Miasta Piekary Śląskie były zapisy w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Piekary Śląskie dla terenów położonych w rejonie ul. Papieża Jana Pawła II. Sprawą zajmowała się wcześniej Komisja Budżetowo-Gospodarcza Rady Miasta Piekary Śląskie. Zanim zapadły decyzje, trwała burzliwa dyskusja dotycząca między innymi terenów w rejonie Kopca Wyzwolenia, poruszono kwestie Lasu Lipka. Do sprawy odniósł się wcześniej wiceprezydent Piekar Śląskich Krzysztof Turzański:
Uchwała nie została podjęta. Oznacza to, że tereny w bezpośrednim sąsiedztwie nie będą przeznaczone pod jednorodzinną zabudowę mieszkaniową. Do sprawy odniosły się władze.
– Prawa demokracji są jasne i przejrzyste. Radni odrzucili projekt tej uchwały dotyczący zmiany miejscowego planu zagospodarowania przy ulicy Jana Pawła II. Ja to szanuję, rozumiem. Było dużo głosów przeciw, także mieszkańców. Powiem tylko jedno zdanie. Skutki tej decyzji już nie dotkną mnie jako Prezydenta, osoby zarządzającej miastem. To będzie kłopot, problem skąd uzyskać w przyszłości dochody dla mojego następcy, następczyni. Podjęłam decyzję, że nie będziemy już do tego wracać. Klamka zapadła i temat uważam za zamknięty – mówi w rozmowie z naszym reporterem Sława Umińska-Kajdan, prezydent Piekar Śląskich.
Uchwała z druku 445 nie został poddany pod głosowanie. Innym, istotnym zagadnieniem było to, jaki będzie plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów w rejonie ulicy Szybowej. Mówi się o tym, że opisywany rejon jest dla mieszkańców miejscem, gdzie wielu jest spacerowiczów. Wiadomo, że nie ma tam planów dla eksploatacji górniczej. Podkreślono, jeszcze przed rozpoczęciem głosowania, iż ewentualne przyjęcie uchwały nie otwiera drzwi dla górnictwa. Jak zdecydowali radni? Uchwała została przyjęta.
– Tutaj sprawa troszeczkę inaczej wyglądała, ponieważ koniecznością było poprawienie pewnych nieścisłości uwag wniesionych przez Nadzór Prawny Wojewody, co zostało dokonane. Uchwała przeszła, za co bardzo dziękuję. Myślę, że ku radości wszystkich zainteresowanych i tutaj nie było specjalnych niespodzianek – odnosi się do sprawy Umińska-Kajdan.

