Referendum w Chorzowie nie będzie – KBW odrzuciło wniosek o odwołanie prezydenta Michałka

Autor: w dniu 2026-06-01

Referendum w sprawie odwołania prezydenta Chorzowa Szymona Michałka nie odbędzie się. Katowicka delegatura Krajowego Biura Wyborczego ustaliła, że spośród 8 020 złożonych podpisów ważnych było jedynie 6 225 – o blisko tysiąc za mało, by spełnić ustawowy wymóg.

KBW: za mało ważnych podpisów, referendum nie dojdzie do skutku

Fot. Archiwum RP

Katowicka delegatura Krajowego Biura Wyborczego ogłosiła 1 czerwca 2026 roku wyniki weryfikacji wniosku referendalnego w Chorzowie. Inicjatorom akcji zmierzającej do odwołania prezydenta miasta Szymona Michałka nie udało się zebrać wymaganej liczby prawidłowych podpisów. Referendum nie zostanie ogłoszone.

Pełnomocnik inicjatorów Krzysztof Rejek złożył 4 maja 2026 roku w katowickiej delegaturze KBW łącznie 8 020 podpisów. Próg wymagany przez ustawę wynosił około 7 200 – tyle odpowiada 10 procentom mieszkańców uprawnionych do głosowania w Chorzowie. Po weryfikacji okazało się, że ważnych jest tylko 6 225 podpisów, a 1 795 nie spełniło wymogów ustawy. Stanowi to 22,38 procent wszystkich złożonych deklaracji poparcia.

Jakie błędy zdyskwalifikowały podpisy?

Krajowe Biuro Wyborcze szczegółowo opisało kategorie stwierdzonych nieprawidłowości. Najliczniejszą grupę stanowił brak praw wyborczych do właściwej rady – 688 przypadków. Kolejne błędy dotyczyły adresów: w 366 przypadkach wskazano inny adres, a w 111 adres był niepełny lub nieczytelny. W kategorii błędów numeru PESEL odnotowano 329 wpisów z błędnym, niepełnym lub nieczytelnym numerem oraz 116 przypadków, w których nie odnaleziono osoby w Centralnym Rejestrze Wyborców. Ponadto 113 razy ta sama osoba złożyła podpis więcej niż raz – KBW uznawało wówczas tylko jeden z nich.

KBW zaznaczyło, że w przypadku jednego wpisu mogło wystąpić kilka wad jednocześnie, jednak każdy taki wpis kwalifikowano do jednej kategorii zgodnie z ustaloną hierarchią ważności błędów.

Podpisy osób zmarłych i możliwe zawiadomienia do prokuratury

Podobnie jak przy weryfikacji wniosku referendalnego w Bytomiu, na chorzowskich listach poparcia ujawniono podpisy osób nieżyjących. Krajowe Biuro Wyborcze poinformowało, że stwierdzono 14 numerów PESEL osób, które zmarły przed dniem powiadomienia prezydenta Szymona Michałka oraz Komisarza Wyborczego w Katowicach I o zamiarze przeprowadzenia referendum.

W związku z wykrytymi nieprawidłowościami KBW sygnalizuje możliwość skierowania zawiadomień do organów ścigania. Według nieoficjalnych informacji skala nieprawidłowości jest mniejsza niż w przypadku Bytomia, gdzie zakwestionowano 38 procent podpisów.

Co dalej z inicjatywą referendalną w Chorzowie?

Inicjatorom referendum przysługuje prawo wniesienia skargi na postanowienie KBW do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Termin na złożenie skargi wynosi 14 dni od dnia doręczenia postanowienia.

Sprawie od początku towarzyszyły liczne kontrowersje. Inicjatorzy złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Michałka w związku ze zwolnieniem nauczycielki pracującej w miejskim przedszkolu, która miała angażować się w zbieranie podpisów. Prezydent Chorzowa odpowiedział, że nauczycielka złamała prawo, zbierając podpisy w miejscu pracy. Odrębna sprawa dotyczy radnej miejskiej z Koalicji Obywatelskiej Haliny Hiltawskiej, która podczas pracy w przychodni lekarskiej miała namawiać pacjentkę do złożenia podpisu. W związku z tym zdarzeniem poseł PiS Paweł Jabłoński złożył w chorzowskiej Prokuraturze Rejonowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Źródło: Dziennik Zachodni