Rolnik z Gliwic wychodzi z aresztu. Jest ruch prokuratury
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2026-08-14
60-letni rolnik z Gliwic, aresztowany za zniszczenie świeżo położonej nawierzchni asfaltowej, opuszcza areszt. Prokuratura zmieniła kwalifikację zarzutu po ustaleniu, że szkody wynoszą poniżej 200 tysięcy złotych.
Rolnik wychodzi z aresztu – prokuratura zmieniła zarzut
Sześćdziesięcioletni rolnik z Gliwic, zatrzymany za zniszczenie świeżo położonej nawierzchni asfaltowej, zostanie zwolniony z aresztu. Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód zmieniła kwalifikację zarzucanego mu czynu, co skutkowało zastąpieniem tymczasowego aresztowania wolnościowymi środkami zapobiegawczymi.
Informację potwierdziła PAP prokurator Iwona Rosprzak z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. "Z opisu czynu wyeliminowano, że dotyczył on mienia znacznej wartości, co obniża zagrożenie ustawowe" – powiedziała rzeczniczka. Wcześniej o uchyleniu aresztu poinformował dziennik "Fakt".
Nowa wycena szkód poniżej ustawowego progu
Po przeprowadzeniu dodatkowych czynności procesowych i uzyskaniu nowej wyceny prokuratura ustaliła, że szkody wyrządzone przez rolnika wynoszą poniżej 200 tysięcy złotych. Zgodnie z Kodeksem karnym mienie znacznej wartości to mienie przekraczające właśnie tę kwotę. Pierwotnie straty szacowano na 300 tysięcy złotych.
Zmiana kwalifikacji ma bezpośrednie przełożenie na wymiar grożącej kary. Za zniszczenie mienia znacznej wartości grozi do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast podstawowy typ tego przestępstwa przewiduje maksymalnie 5 lat więzienia.
Co wydarzyło się w dzielnicy Ostropa
Tydzień temu 60-latek ciągnikiem marki Ursus wjechał na świeżo położoną nawierzchnię w peryferyjnej gliwickiej dzielnicy Ostropa i pługiem zniszczył około 200 metrów drogi. Mężczyzna twierdził, że jest właścicielem terenu, na którym przebiega droga, a prowadzone tam prace są nielegalne. Miał też zapowiadać ponowne uszkodzenie nawierzchni. Policja zatrzymała go na gorącym uczynku.
Rolnik przyznał się do zaorania asfaltu, podtrzymując twierdzenie o własności gruntu. Z dokumentacji zgromadzonej przez prokuraturę wynika jednak, że teren należy do lokalnego samorządu.
Areszt i kontrowersje wokół decyzji sądu
Sąd Rejonowy w Gliwicach uwzględnił wniosek prokuratury i kilka dni temu aresztował mężczyznę na trzy miesiące. Jako uzasadnienie wskazano grożącą mu surową karę pozbawienia wolności oraz ryzyko podejmowania kolejnych bezprawnych działań.
Decyzja o aresztowaniu wywołała szerokie kontrowersje w przestrzeni publicznej. Postępowanie wyjaśniające wszczął z urzędu pełnomocnik terenowy Rzecznika Praw Obywatelskich w Katowicach. Celem jest sprawdzenie, czy w sprawie nie doszło do naruszenia wolności i praw człowieka. Pełnomocnik zwrócił się do Sądu Rejonowego w Gliwicach o udostępnienie uzasadnienia decyzji o tymczasowym aresztowaniu.
Źródło: Fakt