Ruszył na ratunek. Teraz sam potrzebuje pomocy

Autor: w dniu 2025-12-08

Policjant ruszył na ratunek osobom znajdującym się w płonącym budynku. W wyniku zdarzenia został poszkodowany – doznał niedotlenienia mózgu. Założono zbiórkę, którą nagłośnił poseł Łukasz Litewka. Zbiórka ta wywołała hejt w internecie.

Ruszył na ratunek. Teraz sam potrzebuje pomocy

W nocy z 8 na 9 sierpnia w Chorzowie wybuchł pożar mieszkania przy ulicy Morcinka. Pierwsi na miejscu byli policjanci. Wśród nich Łukasz – funkcjonariusz, który nie zastanawiał się ani chwili. Wszedł do płonącego lokalu, mimo gęstego dymu i realnego zagrożenia życia. Jego celem było jedno: wyprowadzić ludzi z pułapki.

Dzięki tej akcji ewakuowano 17 osób. Jedna z mieszkanek, odcięta od pomocy, próbując ratować życie wyskoczyła przez okno. To były dramatyczne minuty, a Łukasz działał do samego końca.

Kolega z munduru

Marcin, który dawniej pełnił z nim służbę w Straży Miejskiej, wspomina Łukasza jako człowieka opanowanego i odważnego. Zawsze miał gotowość do działania i ogromną empatię. Nigdy nie odwracał się plecami od problemów innych. Takiego policjanta i człowieka znało wielu.

Ciężkie skutki bohaterskiej decyzji

Po akcji ratunkowej doszło u Łukasza do poważnego niedotlenienia mózgu. To uruchomiło rozwój zespołu Lance'a-Adamsa – rzadkiego schorzenia neurologicznego powodującego gwałtowne, mimowolne skurcze mięśni. Choroba zaburza równowagę, spowalnia ruchy i utrudnia najprostsze czynności.

Łukasz wymaga codziennych leków, intensywnej terapii i stałej asekuracji. Bez chodzika i pomocy bliskiej osoby nie jest w stanie wyjść z domu. Choroba jest trwała i nieuleczalna, a walka o jak największą sprawność trwa każdego dnia.

Dlaczego potrzebna jest pomoc

Rehabilitacja neurologiczna, sprzęt, specjalistyczne terapie i kontrole medyczne generują ogromne koszty. Dlatego Marcin, jego dawny kolega, apeluje o wsparcie. Zorganizowana zbiórka – prowadzona na koncie Łukasza w serwisie zrzutka.pl – ma pokryć:

• intensywną rehabilitację,
• terapie wspomagające,
• leczenie i regularne konsultacje,
• sprzęt potrzebny do codziennego funkcjonowania.

Bohater potrzebuje bohaterów

Łukasz zawsze był tam – czytamy w opisie zbiórki – gdzie ktoś potrzebował pomocy. Teraz role się odwróciły. Można wesprzeć go wpłatą, udostępnieniem zbiórki albo zwykłym dobrym słowem. Każdy gest ma znaczenie.

Marcin prosi o pomoc w jego imieniu. Dzięki solidarności wielu osób Łukasz może zrobić krok bliżej do odzyskania samodzielności. Zbiórkę nagłośnił poseł Łukasz Litewka, który zaapelował o wsparcie zrzutki:

"Pan Łukasz już nigdy nie będzie zdrowy, do końca życia będzie walczył o to, by próbować żyć. Potrzebuje specjalistycznej rehabilitacji. Bo wtedy wbiegł by uratować człowieka – powiedział mi, że dziś zrobiłby to samo, taki jest, tak go wychowano – stracił zdrowie, nie stracił zasad. Dziś pozostał tylko mundur na wieszaku i wspomnienia. Pomagał innym, dziś proszę Was o pomoc dla niego" – napisał Litewka.
Apel o pomoc na rzecz poszkodowanego policjanta spotkał się w mediach społecznościowych posła z falą hejtu. "Mógł głupi pies najpierw pomyśleć a nie zgrywać bohatera", "Pies od tego jest niech zdycha" – to tylko niektóre z oburzających komentarzy. Jak zareagował na nie poseł Litewka? "Czy jestem zdziwiony hejtem na normalnego, spokojnego człowieka? Niestety już nie, w internecie przekroczono chyba wszystkie granice. Nie chcę nawet wyobrażać sobie co pomyślał pan Łukasz gdy je czytał" – przekazuje.