Polska zmaga się z coraz wyraźniejszym problemem niskich stanów wód. W wielu rzekach i zbiornikach wodnych poziom wody jest znacznie niższy niż zwykle, a IMGW od dłuższego czasu wydaje ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną. Poziom wody w Polsce gwałtownie spada przede wszystkim z powodu długotrwałych upałów, niewielkiej ilości opadów oraz suszy hydrologicznej. Wysokie temperatury powodują intensywne parowanie wody z rzek, jezior i zbiorników retencyjnych, a przesuszona gleba nie jest w stanie zatrzymać nawet tych opadów, które pojawiają się podczas gwałtownych burz.
Skutki suszy można zaobserwować praktycznie w całym kraju. Problemy dotyczą m.in.:
Obniżenie poziomu wody widać również w wielu zbiornikach retencyjnych i rekreacyjnych. Cofająca się linia brzegowa odsłania fragmenty dna, pomosty znajdują się coraz dalej od lustra wody, a płytsze zatoki zaczynają zarastać. Mieszkańcy Śląska już widzieli jak te upały wpłynęły np. na Park Gródek w Jaworznie, znanego jako Polskie Malediwy, gdzie poziom wody w zbiornikach opadł, odsłaniając fragmenty dna i nadając krajobrazowi skalisty charakter.
Kilka głównych przyczyn:
Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja jest efektem nie tylko tegorocznych upałów, ale także coraz częstszych i dłuższych fal gorąca związanych ze zmianami klimatu. Aby poziom wody zaczął się odbudowywać, potrzebne są nie gwałtowne ulewy, lecz kilka tygodni spokojnych, regularnych opadów, które pozwolą nawodnić glebę i uzupełnić zasoby wód powierzchniowych oraz podziemnych.
Prognozy IMGW wskazują, że gorąca masa powietrza utrzyma się jeszcze przez kilka najbliższych dni. W wielu regionach temperatury nadal będą przekraczać 30°C, a lokalnie mogą zbliżać się nawet do 35–38°C. Ochłodzenie ma nadejść stopniowo, dopiero w drugiej części przyszłego tygodnia, jednak nie oznacza to końca problemów z suszą. Nawet jeśli pojawią się burze, ich lokalny charakter nie pozwoli szybko odbudować poziomu wód w rzekach i zbiornikach.
Hydrolodzy podkreślają, że poprawa sytuacji będzie możliwa dopiero po dłuższym okresie spokojnych, równomiernych opadów deszczu. Jednorazowe ulewy nie są w stanie skutecznie uzupełnić deficytu wody, a często jedynie zwiększają ryzyko lokalnych podtopień.
© 2025 Radio Piekary. Wszystkie prawa zastrzeżone.