To jest TEN dzień, gdy trudno połączyć TE święta, a nam się udało
Autor: Alicja Bajer w dniu 2026-09-16
Dzisiaj kalendarz ma dla nas kilka całkiem różnych powodów do docenienia i świętowania. Jest coś dla miłośników kolei, coś dla fanów dobrego, gitarowego grania, ale przede wszystkim coś dla wszystkich, którzy wiedzą, że dobra fryzura potrafi poprawić humor na cały dzień. Da się to połączyć? Nam się udało – zobacz!
Światowy Dzień Fryzjera – bo włosy mają znaczenie!
Zacznijmy od święta, które szczególnie ucieszy panie. Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Fryzjera – i trudno nie przyznać, że włosy oraz fryzura są ważnym elementem naszego wyglądu, stylu i samopoczucia.
Bo przecież ile razy słyszymy: "Muszę tylko umyć włosy", a chwilę później okazuje się, że właśnie rozpoczęła się pełna operacja pod kryptonimem "dobra fryzura"? Pielęgnacja, suszenie, prostowanie, kręcenie, układanie, odpowiednie kosmetyki, a czasem jeszcze szybka konsultacja z lustrem. Włosom po prostu poświęcamy sporo czasu.
I nie jest to żadna współczesna fanaberia. Historia fryzjerstwa sięga tysięcy lat. Już w starożytnym Egipcie przykładano dużą wagę do fryzur, ich stylizacji, koloryzacji czy peruk. Z czasem fryzura stała się nie tylko kwestią praktyczną, ale także sposobem na podkreślenie urody, statusu i indywidualnego stylu.
Co ciekawe, Światowy Dzień Fryzjera ma także wymiar związany z pomaganiem. Obchody tego dnia często łączone są z inicjatywami charytatywnymi, podczas których fryzjerzy i barberzy wykorzystują swoje umiejętności, aby wspierać potrzebujących.
A przecież o włosy dbamy podobnie jak o całą resztę swojego wyglądu. Niedawno obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Urody, przypadający 9 września. To była okazja, by przypomnieć sobie, jak dużo uwagi poświęcamy pielęgnacji, wyglądowi i dobremu samopoczuciu. Teraz przyszła pora na kolejny ważny element tej układanki – włosy!
Dzień Bluesa – czas na trochę dobrego brzmienia
16 września to także Dzień Bluesa. To święto zostało zainicjowane w Polsce w 2005 roku przez Polskie Stowarzyszenie Bluesowe, a data nie jest przypadkowa – przypada w dniu urodzin jednej z największych legend tego gatunku, B.B. Kinga.
Blues narodził się w społecznościach Afroamerykanów na południu Stanów Zjednoczonych, a z czasem ewoluował i dał początek wielu innym gatunkom. Jego wpływ słychać między innymi w rock'n'rollu, rocku czy współczesnej muzyce popularnej.
To więc idealny dzień, żeby trochę zwolnić, włączyć gitarę, charakterystyczny wokal i pozwolić, żeby blues zrobił swoje.
Dzień Maszynisty – bez niego ani rusz
Na 16 września przypada również Europejski Dzień Maszynisty. To święto osób, które codziennie odpowiadają za prowadzenie pociągów i bezpieczeństwo podróżnych. Obchodzone jest od 1996 roku, a jego pomysłodawcą była organizacja – Autonomiczne Europejskie Związki Zawodowe Maszynistów.
To zawód wymagający ogromnej odpowiedzialności i specjalistycznego przygotowania. Droga do samodzielnego prowadzenia pociągu obejmuje zarówno szkolenie teoretyczne, jak i praktyczne oraz egzaminy.
Jest też ciekawostka z kolejowej historii: dawniej zawód maszynisty cieszył się ogromnym prestiżem, a prowadzenie pociągów nie było wyłącznie domeną zawodowych kolejarzy. Zdarzało się, że za nastawnikiem zasiadali nawet członkowie rodzin królewskich.
16 września ma więc kilka twarzy
Jednego dnia możemy więc zadbać o fryzurę, włączyć bluesa i pomachać maszyniście. I choć te trzy święta pozornie niewiele łączy, każde przypomina o czymś ważnym: o ludziach, pasjach i rzeczach, które sprawiają, że codzienność staje się trochę przyjemniejsza.
A jeśli jutro rano włosy nie będą chciały współpracować, zawsze można pojechać na umówioną wizytę do fryzjera, pociągiem. Oczywiście ze słuchawkami w uszach z włączonymi blues'owymi brzmieniami.