To miał być zwykły poranek. Pożar zabrał im dobytek #RadioPiekaryPomaga

Autor: w dniu 2026-04-16

Ich świat runął w gruzach, kiedy ogień strawił dobytek. Rodzina stanęła w obliczu ogromnej tragedii i musi odbudowywać wszystko "od zera". Konieczne było podjęcie ucieczki boso, w pidżamach. 

To miał być zwykły poranek. Pożar zabrał im dobytek

17 marca świat mamy Roksany i jej niepełnosprawnej siostry legł w gruzach. W jednej chwili straciły dach nad głową i poczucie bezpieczeństwa. Kobiety jeszcze spały, gdy obudził je dźwięk czujnika dymu.

"Gdyby nie ten alarm, dzisiaj mogłoby ich już z nami nie być…" – podkreśla Roksana.

Opisując sytuację, podkreśla, że ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Nie było czasu na ratowanie dokumentów czy pamiątek. Wybiegły z płonącego domu w piżamach, boso, prosto w marcowy chłód. Żywioł w tym czasie szalał, zabierając ze sobą wszystko.

Zgliszcza zamiast bezpiecznego domu

Siostra Roksany ma zespół Downa. Dom był dla niej całym światem. Zostały tylko czarne, spalone ściany. Konieczna jest całkowita odbudowa zniszczonej nieruchomości. Dach i stropy są poważnie uszkodzone i wymagają całkowitej wymiany. Tak samo okna i drzwi. Interwencji wymagają też instalacje wewnątrz budynku – cała sieć wodno-kanalizacyjna i elektryczna muszą być położone od nowa. Podobnie jest z wnętrzami – od podłóg po tynki, wszystko wymaga ogromnych nakładów finansowych.

Samemu nie da się podołać zadaniu

Mama Roksany całe swoje życie poświęca opiece nad niepełnosprawną córką i nie pracuje zawodowo. Odbudowa zniszczonego lokalu jest w tej sytuacji celem niemal nieosiągalnym.

"Koszty materiałów budowlanych, nowych okien i specjalistycznych prac instalacyjnych przekraczają nasze możliwości" – podkreśla Roksana w opisie zbiórki.

Zaznacza, że wprawdzie dom był ubezpieczony, jednak odszkodowanie nie pokryje nawet części strat. Każda złotówka zostanie przeznaczona na przywrócenie budynku do stanu używalności.

Tagi