Tragedia w Borowej: amfetamina u matki i noworodka. Proces rusza 21 września

Autor: w dniu 2026-08-04

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie ujawniła wyniki badań toksykologicznych w sprawie tragedii w Borowej. Zarówno 23-letnia Karolina Ł., która zmarła po porodzie w domu w listopadzie 2025 roku, jak i urodzony przez nią noworodek byli pod wpływem amfetaminy. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Częstochowie. Proces ma ruszyć 21 września.

Tragedia w Borowej – nowe ustalenia prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie ujawniła nowe szczegóły w sprawie śmierci 23-letniej Karoliny Ł. z Borowej w województwie śląskim. Kluczowe okazały się wyniki badań toksykologicznych oraz najnowsze opinie biegłych. Jak poinformował rzecznik prokuratury Tomasz Ozimek, zarówno młoda matka, jak i urodzony przez nią w listopadzie 2025 roku noworodek byli pod wpływem amfetaminy.

Co wydarzyło się 4 listopada 2025 roku w Borowej

Do tragedii doszło 4 listopada 2025 roku w domu położonym na uboczu wsi Borowa. Karolina Ł. urodziła dziecko w warunkach domowych. Jej bliscy wezwali karetkę pogotowia, jednak ukryli przed ratownikami fakt porodu i uprzątnęli dom. Ratownicy nie zdołali uratować kobiety. Prawda wyszła na jaw dopiero podczas sekcji zwłok – patolog stwierdził, że Karolina Ł. była w ciąży i urodziła dziecko. Przyczyną śmierci były powikłania poporodowe i masywny krwotok.

Po ujawnieniu tych okoliczności śledczy przeszukali posesję. W zamrażarce znaleźli zwłoki noworodka. W szafie, w pudełku, odkryli szczątki drugiego dziecka. Biegli ocenili, że to dziecko zmarło rok lub nawet dwa lata wcześniej – szczątki były w zaawansowanym stanie rozkładu. Ze względu na stan zachowania nie udało się ustalić dokładnej przyczyny zgonu ani płci dziecka.

Amfetamina u matki i noworodka. Wnioski biegłych

Noworodek znaleziony w zamrażarce urodził się po donoszonej, około 40-tygodniowej ciąży i wykazywał cechy pełnej dojrzałości biologicznej. Mimo to po porodzie nie podjął funkcji życiowych. Biegli wskazali, że wpływ na to miało działanie amfetaminy.

– Z opinii biegłych wynika, że noworodek był zdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki. Nie podjął jednak funkcji życiowych ze względu na toksyczne działanie amfetaminy, stwierdzonej w jego organizmie. Taki sam narkotyk został również ujawniony w próbkach pobranych ze zwłok jego 23-letniej matki – informuje prok. Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Jednocześnie eksperci stwierdzili, że gdyby dziecko przyszło na świat w warunkach szpitalnych, miałoby szansę przeżyć – lekarze mogliby podjąć procedury ratunkowe, w tym podanie tlenu. Prokuratorzy zaznaczają, że śmierci Karoliny Ł. nie wiążą bezpośrednio z zażyciem amfetaminy – kobieta zmarła wskutek powikłań porodowych i masywnego krwotoku.

Zarzuty dla Michała D. i Iwony D.

Zarzuty w sprawie usłyszeli dwaj oskarżeni. Partner Karoliny Ł., 27-letni Michał D., odpowie za narażenie kobiety i dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślne spowodowanie śmierci obojga. Śledczy zarzucają mu, że nie zapewnił rodzącej pomocy medycznej i nie wezwał służb ratunkowych w odpowiednim czasie. W akcie oskarżenia znalazły się również zarzuty dotyczące uprawy siedmiu krzewów konopi, posiadania około 20 gramów marihuany, udzielania środków odurzających innym osobom oraz nakłaniania własnego brata do składania fałszywych zeznań. Podczas śledztwa ujawniono ponadto 142 sztuki różnego rodzaju amunicji, w tym naboje produkcji radzieckiej, austriackiej i węgierskiej. Za nielegalne posiadanie amunicji Michał D. również odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Od ubiegłego roku przebywa w areszcie tymczasowym.

Druga oskarżona, 56-letnia Iwona D., matka Michała D., odpowie za nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Za ten czyn grozi do trzech lat więzienia.

Proces ruszy 21 września w Częstochowie

Śledztwo zostało zakończone, a akt oskarżenia trafił do sądu. Rozprawa ma się rozpocząć 21 września przed Sądem Rejonowym w Częstochowie. Sprawa szczątków drugiego noworodka pozostaje niewyjaśniona – biegli nie byli w stanie ustalić okoliczności jego śmierci. Michał D. konsekwentnie odmawia składania wyjaśnień. Karolina Ł. osierociła dwoje małych dzieci, które trafiły pod opiekę rodziny zastępczej.