UOKiK stawia zarzuty influencerom. Chodzi o reklamy kierowane do dzieci

Autor: w dniu 2026-07-14

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty dwóm popularnym twórcom internetowym – Wojanowi i Palionowi. Postępowanie dotyczy podejrzenia stosowania agresywnych praktyk reklamowych wobec dzieci. Jeśli zarzuty zostaną potwierdzone, przedsiębiorcom może grozić kara sięgająca nawet 10 proc. rocznego obrotu, a w jednym przypadku również grzywna do 2 mln zł.

Reklamy wplecione w treści dla najmłodszych

Jak poinformował UOKiK, postępowanie obejmuje twórców prowadzących kanały "WojanGames", "WojanPlus", "wojanteam_pl" oraz "Palion Games" i "Palion Games Plus". Ich materiały są skierowane głównie do dzieci w wieku wczesnoszkolnym.

Poza działalnością w mediach społecznościowych influencerzy prowadzą także sprzedaż własnych produktów, m.in. artykułów szkolnych, odzieży, kolorowanek, komiksów i napojów. Zdaniem urzędu promocja tych produktów była często wplatana w transmisje z gier oraz materiały rozrywkowe, niejednokrotnie stając się ich głównym elementem.

UOKiK: dzieci powinny być szczególnie chronione

Jak podkreśla prezes UOKiK Tomasz Chróstny, dzieci nie powinny być narażane na presję zakupową poprzez przekazy reklamowe ukryte w treściach rozrywkowych.

Według ustaleń urzędu influencerzy mieli wykorzystywać język i formę przekazu atrakcyjną dla najmłodszych odbiorców – kolorowe animacje, rymowanki czy bezpośrednie zwroty do dzieci. W materiałach miały pojawiać się również komunikaty sugerujące, że produkty cieszą się dużą popularnością wśród rówieśników, co mogło wywoływać dodatkową presję na ich zakup.

Zastrzeżenia dotyczą także ograniczonych ofert

UOKiK wskazuje również na stosowanie komunikatów o ograniczonej dostępności produktów, które miały zachęcać do szybkiego zakupu. W materiałach promocyjnych pojawiały się także określenia sugerujące wyjątkowe właściwości oferowanych produktów, takie jak "magiczne" czy "przynoszące szczęście".

Zdaniem urzędu tego rodzaju przekazy mogą wpływać na decyzje zakupowe najmłodszych odbiorców, którzy nie zawsze potrafią odróżnić treści rozrywkowe od reklam.

Możliwe wysokie kary

UOKiK przypomina, że zarówno polskie, jak i unijne przepisy zakazują bezpośredniego nakłaniania dzieci do zakupu produktów lub zachęcania ich do wywierania presji na rodziców i opiekunów.