W wypadku quada zginął mężczyzna. Dziecko przebywa w szpitalu. Jest akt oskarżenia

Autor: w dniu 2026-01-07

Quadem podróżowały 3 osoby, w tym dziecko. Nikt nie miał kasku. W wyniku zderzenia z drzewem zginął mężczyzna. Prokuratura informuje o akcie oskarżenia wobec kierowcy, który prowadził pod wpływem alkoholu. \

Quad uderzył w drzewo. Zginęła jedna osoba

W toku śledztwa ustalono, że 17 lipca 2025 roku Dariusz B. przyjechał quadem do domu 45-letniego sąsiada w Myszkowie, gdzie następnie mężczyźni wspólnie pili razem alkohol. Po upływie pewnego czasu Dariusz B. wyjechał quadem z posesji, zabierając jako pasażerów sąsiada i jego 9-letniego syna. Poruszając się ulicą Sikorka zjechał na lewy pas jezdni i uderzył w drzewo. W wyniku uderzenia 45-letni pasażer odniósł poważne obrażenia ciała, na skutek których zmarł w szpitalu 23 lipca 2025 roku. Prokuratura przekazuje, że 9-letni chłopiec doznał licznych złamań i obrażeń wewnętrznych, które cały czas wymagają specjalistycznego leczenia szpitalnego. Wiadomo, że mężczyzna prowadzący quada był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Przeprowadzone badania wykazały, że w jego organizmie były alkohol (około 1,3 promila) i amfetamina.

Co wykazała rekonstrukcja?

W wydanej opinii biegły ds. rekonstrukcji wypadków drogowych stwierdził, że Dariusz B. przekroczył dopuszczalną prędkość w terenie zabudowanym o 35 km/h, a pasażerów przewoził bez kasków. W toku śledztwa postawiono mu zarzut spowodowania w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej śmiertelnego wypadku drogowego.

"Przesłuchany przez prokuratora Dariusz B. początkowo nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, że nie pamięta okoliczności zdarzenia. W trakcie dalszego postępowania przyznał się do winy, jednakże zaprzeczył, że zażywał amfetaminę" – informuje prok. Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Dodaje, że na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Myszkowie tymczasowo aresztował Dariusza B. Wiadomo, że 42-latek nie był wcześniej karany, a zarzucane mu przestępstwo spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 5 do 20 lat.