Wiemy co ze zdrowiem Mai Chwalińskiej i co dalej z turniejami
Autor: Alicja Bajer w dniu 2026-10-27
Po wielkim sukcesie w chińskim Wuhan Maja Chwalińska musi na chwilę zwolnić tempo. Polska tenisistka nie wystąpi ani w Ningbo, ani w Tokio. Powodem są problemy zdrowotne, które zmusiły ją do rezygnacji z kolejnych startów. Kibice mogą jednak odetchnąć z ulgą – wszystko wskazuje na to, że zawodniczka nie zamierza jeszcze kończyć sezonu.
Problemy zdrowotne zamiast kolejnych meczów
Maja Chwalińska ma za sobą znakomity występ w Wuhan, gdzie sięgnęła po pierwszy w karierze tytuł rangi WTA 1000. W finale pokonała Sonay Kartal, a sukces pozwolił jej awansować na 11. miejsce w światowym rankingu – najwyższe w dotychczasowej karierze.
Po tak intensywnych zmaganiach przyszła jednak pora na regenerację. Polka najpierw zrezygnowała z udziału w turnieju w Ningbo, a w poniedziałek została również wykreślona z listy uczestniczek zawodów w Tokio.
Chwalińska miała rozpocząć rywalizację w stolicy Japonii od drugiej rundy, w której czekała na nią Amerykanka Alycia Parks. Kibice liczyli na emocjonujące spotkanie i rewanż za porażkę w Monterrey, ale do tego pojedynku nie dojdzie.
Nie tylko łydka. Trener wyjaśnia sytuację
Jak wynika z informacji przekazanych przez trenera tenisistki, Jaroslava Machovsky'ego, problemy zdrowotne zawodniczki są nieco bardziej złożone. Chodzi nie tylko o uraz łydki, ale również o dolegliwości związane z lewym łokciem.
Szkoleniowiec wyjaśnił, że po turnieju w Wuhan łokieć Mai był mocno obolały. Zmiany piłek i nawierzchni dodatkowo utrudniały jej radzenie sobie z problemem. Choć sztab liczył na poprawę, ostatecznie uznano, że bezpieczniej będzie zrezygnować z kolejnego startu, niż ryzykować pogłębienie urazu. Sztab ma nadzieję, że przerwa pozwoli jej wrócić do pełni sił.
Sezon jeszcze się nie kończy!
Dobra wiadomość dla kibiców jest taka, że absencja w azjatyckich turniejach nie oznacza końca sezonu Mai Chwalińskiej. Polka ma wystąpić w reprezentacji Polski podczas kwalifikacji do Billie Jean King Cup, zaplanowanych na 20–21 listopada.
W kalendarzu pozostaje również pokazowy mecz z Lindą Noskovą, który ma odbyć się 11 grudnia w Gdańsku. Według menedżera tenisistki udział w tym spotkaniu nie jest obecnie zagrożony.
Na razie najważniejsze pozostaje jednak zdrowie i spokojny powrót do treningów. Po tak udanym występie w Wuhan Maja Chwalińska ma wiele powodów do dumy, a kibicom pozostaje trzymać kciuki, by problemy zdrowotne szybko odeszły w zapomnienie.