Wybuch gazu w Częstochowie. Zatrzymano lokatora

Autor: w dniu 2026-10-25

W nocy z 24 na 25 października w bloku przy ulicy Worcella w Częstochowie doszło do wybuchu butli gazowej. Eksplozja uszkodziła budynek, co sprawiło, że konieczne było przeprowadzenie ewakuacji. Policja zatrzymała właściciela mieszkania, który opuścił lokal tuż po zdarzeniu. Śledczy sprawdzają, czy do wybuchu doszło celowo.

Wybuch gazu w Częstochowie – co się stało przy ul. Worcella?

W nocy z soboty na niedzielę, około godziny 4.00, w bloku wielorodzinnym przy ulicy Worcella w Częstochowie doszło do eksplozji butli gazowej. Do wybuchu doszło na trzeciej, ostatniej kondygnacji budynku. Potężna detonacja wyrwała szyby z okien i uszkodziła elewację bloku, z którego trzeba było ewakuować 16 osób. Na miejsce zdarzenia skierowano, przekazało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach, sześć zastępów straży pożarnej.

Odkręcony zawór butli. Zatrzymano właściciela mieszkania

Strażacy, którzy weszli do mieszkania po wybuchu, stwierdzili, że zawór butli gazowej był odkręcony. W pobliżu butli doszło do zapalenia się tekstyliów. Podczas zdarzenia w lokalu nie było nikogo. Podkomisarz Barbara Poznańska, oficer prasowy częstochowskiej policji, poinformowała w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim, że 66-letni właściciel mieszkania – mężczyzna znany już wcześniej policji – opuścił lokal tuż po wybuchu. Został zatrzymany przy jednym ze sklepów w centrum Częstochowy. Dalsze czynności procesowe z zatrzymanym zaplanowano na poniedziałek.

Celowe działanie czy wypadek? Policja bada wszystkie hipotezy

Na tym etapie służby nie potwierdzają jednoznacznie, czy eksplozja była wynikiem celowego działania, czy też doszło do niej przez nieuwagę. Podkomisarz Poznańska zaznaczyła, że wszystkie hipotezy pozostają otwarte, a czynności dochodzeniowe są kontynuowane. Na szczęście wybuch nie spowodował ofiar. Po południu tego samego dnia ewakuowani mieszkańcy bloku mogli wrócić do swoich mieszkań.

Źródło: Dziennik Zachodni