Wybuch w Nakle Śląskim. Sąsiad ruszył na ratunek

Autor: w dniu 2026-03-23

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w ubiegły weekend w Nakle Śląskim, gdzie według wstępnych ustaleń eksplodował ulatniający się gaz z butli. W wyniku tego zdarzenia poszkodowany został jeden mężczyzna, który w stanie niezagrażającym życiu trafił do szpitala. Ważną rolę w obliczu zdarzenia odegrał jego sąsiad.

Wybuch w Nakle Śląskim. Sąsiad ruszył na pomoc

Do zdarzenia doszło, o czym informowaliśmy, w sobotę chwilę przed godziną 14.00. Na ulicę Wąską w Nakle Śląskim pojechali policjanci, ratownicy medyczni, a także strażacy. Okazało się, że w domu jednorodzinnym doszło do wybuchu ulatniającego się gazu. Poszkodowany został tam mieszkający samotnie 60-letni właściciel domu.

Poszkodowanemu pomógł, jak ustalili policjanci z Radzionkowa, jego krewny mieszkający w bezpośrednim sąsiedztwie, który słysząc głośny huk, ruszył wspólnie z innym mężczyzną na pomoc. Świadkowie zdarzenia weszli do budynku i zakręcili ulatniający się gaz, a także wynieśli z niego poszkodowanego 60-latka, po czym udzielili mu pierwszej pomocy, a także powiadomili o wszystkim służby.

Życiu poszkodowanego nie zagraża bezpieczeństwo

Poszkodowany w stanie niezagrażającym życiu trafił do szpitala, a na miejscu zjawili się przedstawiciele energetyki, gazownictwa i nadzór budowlany. Gdy zakończyli oni swoje czynności, do budynku weszli policjanci wspólnie z biegłym z zakresu pożarnictwa, którzy wykonali niezbędne czynności, aby ustalić dokładny przebieg i okoliczności tego zdarzenia.

Świadkom, którzy ruszyli na pomoc poszkodowanemu mężczyźnie, serdecznie dziękujemy. Postawa ta pokazuje, jak ważna jest natychmiastowa reakcja w przypadku zagrożenia. Opieka, którą otoczyli 60-latka, a także podjęte działania, które miały na celu wyeliminowanie realnego zagrożenia, to dowód na to, że każdy z nas potrafi i powinien nieść pomoc, gdy zdrowie lub życie drugiego człowieka jest zagrożone.