6-latek spędził samotną noc w samochodzie. Ojciec bawił się w dyskotece
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-08-12
Policjanci z Włodawy interweniowali po zgłoszeniu od przechodniów, którzy zauważyli zapłakanego chłopca siedzącego w samochodzie zaparkowanym przed klubem. Okazało się, że 6-latek spędził tam całą noc, podczas gdy jego ojciec i znajomi bawili się nad pobliskim jeziorem.
Do zdarzenia doszło w niedzielę rano, po godzinie 8. Funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji w Lublinie potwierdzili, że w aucie na mazowieckich tablicach rejestracyjnych przebywało samo dziecko. Obok pojawił się mężczyzna podający się za wujka, który twierdził, że tylko sprawdza, czy "wszystko jest w porządku".
Z ustaleń policji wynika, że chłopiec został zostawiony w samochodzie na całą noc. Opiekunowie, którzy co jakiś czas mieli podchodzić do auta, aby "sprawdzić, czy śpi", byli nad ranem widziani na plaży. Kiedy dziecko się obudziło i zorientowało, że jest samo, wyszło z pojazdu i zaczęło płakać. Świadkowie powiadomili służby.
Badanie trzeźwości wykazało, że 50-letni ojciec miał niemal dwa promile alkoholu, a jego kolega – ponad pół promila. Na miejsce wezwano karetkę, jednak lekarze ocenili stan chłopca jako dobry i niewymagający hospitalizacji.
Decyzją policji dziecko miało trafić pod opiekę rodziny. Jednak gdy przyjechała ciocia, która miała przejąć 6-latka, okazało się, że również jest pod wpływem alkoholu. Ostatecznie chłopiec został przekazany wujkowi. Sprawą zajmie się Sąd Rodzinny i Nieletnich.
Policja przypomina, że pozostawienie dziecka bez opieki, nawet na chwilę, może skończyć się tragedią. Funkcjonariusze apelują, aby świadkowie takich sytuacji natychmiast informowali odpowiednie służby.
Źródło: "Fakt"
Fot. pixabay