Awanturował się i rozbierał się w samolocie. Z lotniska odebrała go mama

Autor: w dniu 2025-07-25

Pijany mieszkaniec powiatu będzińskiego opuścił samolot w asyście funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych. Do domu wrócił… pod opieką swojej mamy.

Służba dyżurna Placówki Straży Granicznej w Katowicach-Pyrzowicach otrzymała informację o konieczności podjęcia interwencji wobec Polaka, który na pokładzie samolotu lecącego z egipskiej Hurghady zakłócał porządek, nie stosował się do poleceń załogi i rozbierał się.

Od Polaka wyczuwalna była wyraźna woń alkoholu. W asyście funkcjonariuszy Straży Granicznej opuścił pokład samolotu. Przeprowadzone badanie wykazało, że miał we krwi ponad 2,9 promila alkoholu. Mieszkańcowi powiatu będzińskiego wystawiono wezwanie do stawienia się w Placówce SG w Katowicach-Pyrzowicach, gdy wytrzeźwieje. 55-latek opuścił teren portu lotniczego pod opieką mamy, która po niego przyjechała.