Ruch Chorzów apeluje: Pomóżmy Pani Reni!
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-07-25
Zarówno kibice jak i piłkarze Ruchu Chorzów bardzo dobrze znają Panią Renię. Od ponad 30 lat wraz z mężem dbała o stroje niebieskich. Teraz potrzebuje pomocy na leczenie. O wpłaty apeluje zarówno klub, jak i były wiceprezes Marcin Waszczuk.
Informację o ciężkim stanie pani Renaty Kubiak przekazał wczoraj Marcin Waszczuk, były wiceprezes Ruchu Chorzów. U kobiety zdiagnozowano raka, przebywa teraz w ciężkim stanie w chorzowskim szpitalu.
"Niebiescy! Uratujmy razem naszą ukochaną Panią Renię! Jest źle i ciężko! Poznajecie Panią Renię? […] Powiedziała mi kilka zdań i… Ona bardzo cierpi… Dwa lata temu ciężko zachorowała, a pół roku temu miała wyciętą nerkę i tydzień temu kolejny udar… […] Do tego zdiagnozowali raka i teraz trwają badania jaki to jest nowotwór…" – pisze w poście na Facebooku Marcin Waszczuk.
Kobieta od ponad 30 lat jest związana z klubem. Dla piłkarzy była jak matka, zajmowała się strojami dla nich. W najgorszym dla klubu momencie w 2019 roku, kiedy to brakowało pieniędzy na wypłaty dla pracowników, Pani Renia nie zrezygnowała. Przez 30 lat małżeństwo Kubiaków było wyrzucane z mieszkania co najmniej trzy razy, o czym pisze Waszczuk w swoim poście:
"I jeśli ktoś powie, że dlaczego nie szli do innej pracy, to już wam odpowiadam, bo pytałem o to Renię i Andrzeja wiele razy…
– Reniu, to dlaczego nie znaleźliście innej pracy?
– BO TO JEST RUCH – odpowiadała Renia – Kto tu przyjdzie, jak nie płacą pensji, kto tym chłopakom ogarnie stroje? Kto się nimi zajmie?" – czytamy
Założono dla Pani Reni zbiórkę. Były wiceprezes napisał również, czego jej najbardziej potrzeba
Oprócz pieniędzy na leczenie Pani Reni, potrzeba również kilku innych rzeczy:
"Musimy Reni załatwić:
– Łóżko z materacem na odleżyny – PILNE! Zgłosiłem już sprawę do Aleksandra Kurczyka. Renia nie umie wyleżeć, wszystko ją boli!
– Radio, bo Renia uwielbia słuchać muzyki i radia.
– Knefel na kablu, żeby mogła go mieć pod ręką, jak będzie chciała wezwać pielegniarkę, bo sama nie umie nic głośniej powiedzieć… Są takie knefle, ale na ścianie i ona ani nikt z sali tego nie zrobi!
– I… Myślę, że zasłużyła sobie na osobny pokój, żeby tam można było ją odwiedzać – ZAWSZE za zgodą męża Andrzeja! – osobny pokój, bo to nasz prawdziwy VIP!" – dodał były wiceprezes.
Link do zbiórki został opublikowany też w mediach społecznościowych klubu:
Cel w zbiórce wynosi 30 tys. zł. Sam klub wpłacił 19 200 zł na rzecz zbiórki. Wpłaty można dokonywać na portalu Zrzutka pod linkiem: https://zrzutka.pl/hs7pvp