Tragiczny finał harcerskiej próby. Ciało nastolatka wyłowiono z wody
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-07-25
Zginął, gdy zdobywał kolejną, harcerską sprawność. Ci, którzy mieli czuwać nad jego bezpieczeństwem, przypatrywali się sytuacji z brzegu. Gdy chłopakowi zaczęła dziać się krzywda, nie zdołali zareagować w porę. W żałobie ZHR i społeczność szkolna.
W miejscowości Wilcze w województwie wielkopolskim doszło do tragicznego wypadku podczas obozu harcerskiego. 15-letni uczestnik obozu utonął w jeziorze Ośno, kiedy realizował jedno z zadań obozowych. Najnowsze ustalenia śledczych, które cytuje "Gazeta Wyborcza", wskazują na poważne zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa.
Tragiczny finał harcerskiej próby. Chłopaka nie zdołano uratować
Do zdarzenia doszło w nocy z 23 na 24 lipca 2025 roku, około godziny 1:15. Zgłoszenie o osobie znikającej pod wodą dotarło do służb ratunkowych w środku nocy. Jak poinformował asp. sztab. Maciej Borowski z Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie, nastolatek miał do wykonania zadanie polegające na przepłynięciu jeziora i rozpaleniu ogniska na przeciwnym brzegu. W trakcie próby chłopak zniknął pod powierzchnią wody.
Choć początkowo zgłoszono, że harcerz był asekurowany z łodzi przez ratownika i opiekuna, śledczy szybko zakwestionowali tę wersję. Według ich ustaleń, obaj mężczyźni znajdowali się na pomoście, a w momencie, gdy uczestnik obozu przestał być widoczny, wpadli w panikę. Dopiero wtedy sięgnęli po łódź, która – co ustalono – nie była wyposażona w sprzęt ratunkowy.
Zgodnie z informacjami "Gazety Wyborczej", chłopiec miał zdobywać sprawność harcerską, wymagającą przepłynięcia około kilometra w pełnym umundurowaniu i butach. Zlecenie to zostało wydane przez dowódcę drużyny w nocy.
W związku ze sprawą zatrzymano dwie osoby – ratownika wodnego oraz opiekuna drużyny. Jak poinformował prokurator Łukasz Wawrzyniak, w piątek odbyły się przesłuchania, podczas których postawiono im zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenia na utratę życia. Prokuratura zastosowała wobec jednego z nich środki zapobiegawcze w postaci tzw. ograniczeń wolnościowych. Podejrzani nie przyznają się do winy. Grozi im kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Rzecznik harcerstwa, harcmistrz Adam Paczna, zadeklarował pełną współpracę z organami ścigania. Śledztwo ma ustalić nie tylko dokładny przebieg tragedii, ale również to, czy podobne zadania były realizowane przez innych uczestników obozu. Ogłoszono też miesięczną żałobę.
Ciało 15-latka zostało odnalezione przez nurków około godziny 5:30 rano, około 20–30 metrów od brzegu, na głębokości dwóch metrów. Lekarz, który przybył na miejsce, stwierdził zgon. Obecni podczas zdarzenia opiekunowie i ratownik zostali przebadani – byli trzeźwi.
Obóz harcerski zorganizowany został przez Okręg Dolnośląski ZHR, a w jego ramach wypoczywało ponad 70 uczestników w wieku powyżej 10 lat. Wydarzenie zostało oficjalnie zgłoszone do dolnośląskiej bazy wypoczynku.
Zmarłym był Dominik Muszewski, uczeń klasy 1A II Liceum Ogólnokształcącego w Świdnicy. Społeczność szkolna opublikowała poruszający wpis, w którym wspomina młodego harcerza jako zdolnego, pełnego pasji ucznia, laureata licznych konkursów i olimpiad – od matematyki po literaturę.
"Z głębokim smutkiem żegnamy Dominika Muszewskiego z klasy 1A – utalentowanego, pełnego pasji ucznia, który zaledwie rozpoczął swoją licealną drogę, a już zdążył nas zachwycić swoją wiedzą, życzliwą postawą, aktywnością na rzecz klasy i szkoły. Laureat tytułu Taon w konkursie fizycznym Lwiątko, wyróżniony w Kangurze Matematycznym, finalista Mistrzostw Polski w Geometrii, laureat Dolnośląskiego Konkursu Literackiego "Laur Diamentowego Pióra", wyróżnienie w II etapie Olimpiady Teologii Katolickiej – zostanie w naszej pamięci jako młody człowiek o niezwykłym umyśle i dobrym sercu. Na zawsze w naszych sercach." – napisano w mediach społecznościowych szkoły.
Ceremonia pogrzebowa zmarłego nastolatka odbędzie się 27 lipca o 11.00 w kościele parafialnym w Witoszowie Dolnym.
Źródło: media