Nie tak oszczędza się na transporcie drzwi

Autor: w dniu 2025-07-29

Świecie. Piątek. Słońce świeci, a ulicami miasta pędzi motorower… z pasażerem, który nie prosił o podwózkę – wielkimi drzwiami, przywiązanymi do tylnego siedzenia. Taką nietuzinkową scenę uchwycili miejscowi policjanci z drogówki miasta w województwie kujawsko-pomorskim.

61-letni mieszkaniec Świecia postanowił przewieźć drzwi w sposób, który – delikatnie mówiąc – nie spotkałby się z aprobatą żadnego instruktora jazdy. Konstrukcja przypominała bardziej mobilny mebel niż środek transportu. Drzwi wystawały na boki niczym skrzydła mikroskopijnego samolotu domowej roboty, a motorower chybotał się, jakby próbował samodzielnie wybrać kierunek jazdy.

Fot. KPP w Świeciu

Policjanci, widząc ten osobliwy duet, postanowili interweniować. I słusznie – ładunek nie dość, że ograniczał sterowność, to jeszcze stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Po krótkiej rozmowie, funkcjonariusze zdecydowanie zakończyli nietypową przejażdżkę. Nieodpowiedzialny motorowerzysta musi liczyć się z konsekwencjami.

Mundurowi, korzystając z okazji, przypominają, że ładunek na pojeździe powinien być odpowiednio zabezpieczony. Nie może zasłaniać świateł, rejestracji ani widoku kierowcy. Słowem: ma być bezpiecznie.

Mundurowi apelują o rozsądek na drodze. W sumie radą całkiem na miejscu jest to, by w przypadku transportu takich przedmiotów zaufać profesjonalistom. Przy okazji tej historii przypominamy historię pewnego Fiata Cinquecento… A właściwie… czołgaczento.