Śląski Ogród Zoologiczny ma nowego lokatora. „Taka adopcja to nie tylko wsparcie zagrożonego gatunku”

Autor: w dniu 2025-07-29

Śląski Ogród Zoologiczny ma nowego lokatora. Kilka dni temu wprowadził się tam tygrys. Ten wielki, dziki kot przyjechał do naszego regionu zza naszej południowej granicy. Na jego adopcję zdecydowała się Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Nowym mieszkańcem chorzowskiego zoo jest tygrys amurski, który przybył na Górny Śląsk kilka dni temu z czeskiej Pragi. Jego opiekunem została Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. Adopcja drapieżnego zwierzęcia jest dla GZM – przekazują przedstawiciele tej instytucji – elementem nie tylko promocji, jak i realnego wkładu w działania ogrodu na rzecz ochrony zagrożonych gatunków oraz edukacji przyrodniczej.Tygrys ma na imię Tiber. Dziś po raz pierwszy pojawił się na wybiegu i pokazał publiczności.

– Tygrysy to wspaniałe zwierzęta – silne, majestatyczne, jedyne w swoim rodzaju. Ich siła, odwaga i wyjątkowość są tym, z czym chcemy się kojarzyć – mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu GZM. – Jesteśmy pierwszą i jak na razie jedyną w Polsce metropolią. Siłę do działania czerpiemy z energii naszych miast i gmin, ze współpracy i integracji. To ona pozwala nam na realizację dużych projektów, które mają służyć mieszkańcom. Adopcja tygrysa to dla nas nie tylko promocja, ale też gest wsparcia dla wspaniałej pracy, jaką wykonuje Śląski Ogród Zoologiczny – dodaje Karolczak.

Wsparcie GZM przyczyni się do zapewnienia zwierzęciu wysokiej jakości opieki weterynaryjnej, odpowiedniego żywienia i utrzymania środowiska życia tygrysa na najwyższym poziomie.

– Taka adopcja to nie tylko wsparcie zagrożonego gatunku, jakim jest tygrys amurski – mówi Marek Mitrenga, dyrektor Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. – Dla nas, jako zoo, to także okazja do współpracy w zakresie edukacji, zwiększaniu świadomości ekologicznej i promowaniu działań na rzecz bioróżnorodności. Ważne też, że dzięki adopcji Tiber zyskuje stałego opiekuna, który zadba o jego potrzeby i wesprze nas w zapewnieniu mu odpowiednich warunków do życia – dodaje.

Tygrys amurski, zwany również syberyjskim to największy z podgatunków tygrysa azjatyckiego, drapieżnego ssaka z rodziny kotowatych. Porównywalne rozmiary osiąga jedynie tygrys bengalski oraz uznany za wymarły już podgatunek tygrys kaspijski. Tygrys syberyjski to gatunek krytycznie zagrożony. Szacuje się, że na wolności żyje około 750 przedstawicieli tego gatunku.

W Śląskim Ogrodzie Zoologicznym nie było tygrysa od marca i od tego czasu trwały starania o sprowadzenie tego drapieżnika.

Fot. Marcin Hirnyk