Bytomianie niechętnie segregują odpady? Tak pokazują wyniki kontroli
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-08-06
Segregacja odpadów w polskich miastach nie od dziś jest tematem dyskusji. Gminy namawiają swoich mieszkańców, ale najwidoczniej te zachęty nie zawsze są skuteczne. Tak jest w Bytomiu, gdzie miasto wystosowało apel, a firma odbierająca odpady przeprowadza kontrole.
W Bytomiu trwa intensywna kontrola przestrzegania zasad selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Pracownicy firmy wywozowej sprawdzają zawartość pojemników, by zweryfikować, czy mieszkańcy faktycznie segregują śmieci. Jak pokazują zdjęcia z objazdów, wielu bytomian – mimo złożonych deklaracji – w ogóle nie stosuje się do przepisów.
Za brak segregacji – dwukrotnie wyższa opłata
Choć obowiązek segregowania śmieci obowiązuje w całej Polsce od ponad pięciu lat, w Bytomiu wciąż wiele osób go ignoruje. Najwięcej problemów występuje w zabudowie wielorodzinnej – to właśnie tam najczęściej dochodzi do nieprawidłowego gromadzenia odpadów.
– Do odpadów zmieszanych (czarnego pojemnika) trafia dosłownie wszystko – od mebli po ubrania, szklane butelki, metalowe puszki i gruz. Trudno tu mówić o przypadkach czy drobnych uchybieniach. To kompletna ignorancja albo brak chęci – komentuje Zuzanna Kurczek, naczelniczka Wydziału Gospodarowania Odpadami Komunalnymi.
Mieszkańcy, którzy nie przestrzegają zasad segregacji, muszą liczyć się z dodatkowymi kosztami. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, podstawowa stawka za odbiór śmieci w Bytomiu wynosi 30 zł miesięcznie od osoby. Jeśli kontrola wykaże brak segregacji, opłata wzrasta do 60 zł miesięcznie za każdą osobę. Przykładowo, czteroosobowa rodzina zapłaci w takiej sytuacji nie 120 zł, a aż 240 zł miesięcznie. Co istotne – kontrole są powtarzane, a wyższa opłata naliczana każdorazowo, jeśli sytuacja się powtórzy.

Fot. FCC
Miasto przypomina: segregacja to nie wybór, to obowiązek
Choć przepisy są jasne, a narzędzi wspierających mieszkańców w segregowaniu śmieci nie brakuje, wiele osób nadal lekceważy ten obowiązek.
– Robimy wszystko, by ułatwić mieszkańcom prawidłową segregację odpadów, ale wciąż zbyt wielu ignoruje ten obowiązek. Albo zaczniemy traktować segregację odpadów jak obowiązek, a nie kaprys, albo będziemy płacić za brak odpowiedzialności – podkreśla Zuzanna Kurczek.
W niemal każdym budynku mieszkalnym znajdują się tablice informacyjne z zasadami segregacji. Mieszkańcy mogą korzystać z darmowej aplikacji EcoHarmonogram, która zawiera wyszukiwarkę odpadów – wystarczy wpisać nazwę przedmiotu, a aplikacja podpowie, do którego pojemnika go wrzucić.
Bytom organizuje także mobilne zbiórki odpadów problematycznych (mPSZOK), zbiera elektrośmieci i zachęca do korzystania z Rzeczodzielni – miejsca, gdzie można zostawić lub odebrać używane, ale sprawne przedmioty w duchu idei "reuse". Co na to mieszkańcy? W internecie, pod postem związanym z segregacją odpadów pojawiło się wiele komentarzy. Niektóre z nich dotyczą zagadnienia, które poruszano już nieraz – w różnych miejscowościach – "bo przecież wszystko wrzucane jest do jednej komory śmieciarki". Pojawiły się też pytania o to, jak udowodnić to, kto faktycznie stosuje się do zasad segregacji, a kto tego nie robi. Pojawiły się sugestie, by skorzystać z takich rozwiązań, jakie wdrożono w Świętochłowicach, gdzie funkcjonują pojemniki z kodami QR. Niektórzy zwracają uwagę na zagadnienia związane z edukacją społeczeństwa: "Może warto zacząć od prostej edukacji… większość osób wrzuca bio śmieci z workiem, albo wrzucają tam mięso i ryby, zabrudzony plastik wrzucają do zmieszanych, a kartony z mleka do papieru, bo nie mają wiedzy. Nie wystarczą broszury na śmietnikach drobnym druczkiem, może jakieś informatory dla mieszkańców, szczególnie starszych? Programy edukacyjne?" – pyta jedna z internautek.
Nie wiesz, jak segregować? Zapytaj w urzędzie
Jeśli mieszkańcy mają wątpliwości, jak prawidłowo segregować śmieci, mogą odwiedzić Wydział Gospodarowania Odpadami Komunalnymi Urzędu Miejskiego. Tam otrzymają bezpłatne materiały edukacyjne oraz pomoc w zakresie selektywnej zbiórki.
Przypomnijmy: zgodnie z unijnymi wymogami, do 2025 roku wszystkie gminy muszą osiągnąć poziom 55% recyklingu odpadów komunalnych. Jeśli tego nie zrobią – będą zmuszone zapłacić wysokie kary.
Fot. FCC