Chłopiec czekał na przejazd kolarzy. Chwilę później walczył o życie

Autor: w dniu 2025-08-08

Tour de Pologne to gorące, sportowe emocje, na których czeka wielu miłośników kolarstwa. W tym przypadku jednak sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót. Rozpoczęła się walka o życie małego kibica. 

Podczas wyścigu Tour de Pologne w Legnicy doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem 4-letniego chłopca. Mały Franek zakrztusił się dużym cukierkiem i zaczął się dusić. Wszystko wydarzyło się na ul. Fabrycznej. Bliscy próbowali mu pomóc, ale ich wysiłki nie przynosiły efektu – chłopiec nie mógł ani odkaszlnąć, ani zwrócić cukierka. Czas naglił, a sytuacja była coraz bardziej dramatyczna.

Na szczęście w pobliżu była starsza sierżant Joanna Podhalska z drogówki w Zgorzelcu. Funkcjonariuszka zabezpieczała trasę wyścigu, ale kiedy zobaczyła, co się dzieje, natychmiast ruszyła z pomocą. Zachowała zimną krew i dzięki szybkiej reakcji udrożniła drogi oddechowe dziecka, ratując mu życie.

Rodzice Franka byli jej ogromnie wdzięczni. W wiadomości wysłanej do Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu napisali:
"Pani zdecydowane i profesjonalne działanie uratowało życie mojego dziecka. Dzięki Pani poświęceniu i wiedzy, po kilku sekundach od podjętej akcji, mój syn zaczął znów oddychać, a niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Jestem głęboko przekonany, że to Pani szybka reakcja sprawiła, że dziś mogę patrzeć na mojego syna w zdrowiu, a cała rodzina ma szansę na spokojniejsze życie" — podkreślili w liście.

Po wszystkim policjantka zadbała też o psychiczne samopoczucie chłopca. Wręczyła Frankowi drobne upominki związane z policją, które miały pomóc mu szybciej dojść do siebie po stresujących chwilach.

Źródło: Fakt