Dotacje z KPO na jachty i solaria? Wybuchł skandal. „To jest taki skandal, że głowa mała”

Autor: w dniu 2025-08-08

W sieci zawrzało po tym, jak internauci zaczęli analizować listę firm, które otrzymały wsparcie z Krajowego Planu Odbudowy. Na jaw wyszło, że spora część pieniędzy miała trafić do branży turystyczno-gastronomicznej. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że dotacje mają być przeznaczane m.in. na mobilne ekspresy do kawy, solaria w pizzeriach czy jachty turystyczne.

Nie trzeba było długo czekać na reakcję polityków. "To jawne rozkradanie pieniędzy publicznych, które miały iść na innowacje. Szczególnie, że na fabrykę leków już nie wystarczyło. Przecież to jest taki skandal, że głowa mała" – napisała na platformie X posłanka partii Razem Marcelina Zawisza.

Pieniądze poszły, a lista projektów zaskakuje

Na stronie rządowej KPO można znaleźć informację o 1621 podpisanych umowach z mikro, małymi i średnimi przedsiębiorstwami z sektora HoReCa. W teorii chodziło o wsparcie odbudowy po pandemii, poprawę jakości usług i inwestycje w ekologię. W praktyce – jak zauważyli internauci – wiele projektów wygląda dość podejrzanie.

Z mapy beneficjentów wynika m.in., że:

  • pizzeria planuje otworzyć solarium,

  • ktoś inny kupuje łódź motorową na wynajem,

  • a deweloper chce za unijne pieniądze otworzyć kawiarnię.

Dziennikarz Piotr Mucha opisał przypadek dotacji na maszyny do lodów i "platformę do gry w brydża". Inni użytkownicy sieci wskazują na sauny, garderoby i baseny jako inwestycje realizowane z pomocą KPO.

Opozycja grzmi: "To nieprawdopodobny skandal"

Politycy szybko podchwycili temat. Sławomir Mentzen z Konfederacji opublikował zestawienie, z którego wynika, że "mamy 1400 nowych i potwierdzonych przypadków wydania przez rząd naszych pieniędzy na głupoty", wymieniając konkretne liczby z poszczególnych województw.

Do sprawy odniósł się też, za pośrednictwem platformy "X" Jacek Sasin z PiS:

"Miliardy z KPO koalicja 13 grudnia przeznaczyła na jachty dla deweloperów, biznesowe domki na wodzie, luksusowe meble w apartamentach do wynajęcia, solaria dla pizzerii i dywersyfikację dla kebabu, żeby zajmował się sportem. To jest nieprawdopodobny skandal, co ci ludzie robią z naszym krajem. Trwonienie publicznych środków na niespotykaną skalę – kto na tym zyskuje? Bo kto traci, to już wiemy – unijne pożyczki spłacać będą wszyscy Polacy!"

Resort funduszy: "To cwaniackie projekty"

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej zareagowało szybko. Wiceminister Jan Szyszko przyznał podczas konferencji prasowej, że część projektów rzeczywiście wygląda co najmniej dziwnie.

"Bardzo często mamy do czynienia z opisem sytuacji, w której projekty, które zostały wybrane do dofinansowania, nie spełniają jego celów. Sprawiają wrażenie, szczerze mówiąc, cwaniackich projektów" – powiedział.

Szyszko przypomniał, że wsparcie dla branży HoReCa to 1,2 mld zł, co stanowi mniej niż 0,5 proc. całego KPO. Dodał jednak, że pojawiły się przypadki, w których firmy próbowały wykorzystać program w sposób nieuczciwy – np. ubiegając się o dofinansowanie garderoby.

Pierwsze konsekwencje. Odwołano szefową PARP

Resort funduszy twierdzi, że już kilka tygodni temu otrzymał sygnały o możliwych nadużyciach.

– Niezwłocznie zaczęliśmy temat badać – mówił Szyszko.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Z końcem lipca odwołana została prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości Katarzyna Duber-Stachurska. Wiceminister wskazał, że beneficjentów wybierano w ramach konkursu organizowanego przez pięciu regionalnych operatorów, a sam PARP odpowiadał za całość. Teraz trwa kontrola, którą rozpoczęto od Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, ale ma ona objąć wszystkich partnerów.

"Naszą intencją jest to, żeby sprawdzić każdą złotówkę publicznych pieniędzy wydaną w ramach tej inwestycji. Nie ma zgody na funduszowe cwaniactwo" – podkreślił Szyszko.

Donald Tusk: "Nie zaakceptuję marnowania tych pieniędzy"

Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk.

"Nie akceptuję żadnego marnowania środków z KPO. W drodze do Łeby rozmawiałem z minister Pełczyńską-Nałęcz. Jej ministerstwo wiedziało o pewnych nieprawidłowościach, trwają kontrole, ale te wyjaśniania mi nie wystarczają. Będę oczekiwał szybkich decyzji, włącznie z odebraniem środków. Zero tolerancji" – powiedział szef rządu na piątkowej konferencji.

Premier przyznał, że kontrola dotyczy mikroprogramów skierowanych do sektora HoReCa i prowadzonych przez PARP. Tusk oczekuje, że każda podejrzana złotówka zostanie dokładnie rozliczona, a tam gdzie doszło do nadużyć – pieniądze będą cofnięte.

Sprawa wciąż się rozwija, a emocje wokół dotacji z KPO nie gasną. Z jednej strony mamy ogromny unijny program, który miał pomóc gospodarce się odbudować. Z drugiej – rośnie liczba przykładów, które pokazują, jak łatwo można te pieniądze źle wydać. I właśnie dlatego internauci, politycy i media patrzą dziś rządowi na ręce jeszcze uważniej.

Źródło: media