Wybuch w bloku w Sosnowcu. Nie żyje 50-latek, pies przeżył i znalazł nowy dom

Autor: w dniu 2025-08-16

Tragiczny wybuch w Sosnowcu przy ul. Staropogońskiej. Zginął 50-letni mężczyzna, ewakuowano 14 osób. Pies ofiary przeżył eksplozję i znalazł nowy dom.

Ustalono, co spowodowało wybuch i pożar w Sosnowcu. Do zdarzenia doszło w środę 13 sierpnia późnym wieczorem. Około 22:30 w mieszkaniu jednego z bloków przy ulicy Staropogońskiej doszło do potężnej eksplozji. Jej ofiarą był 50-letni lokator. Mimo natychmiastowej pomocy i przeprowadzonej reanimacji, jego życia nie udało się uratować.

Wybuch w bloku w Sosnowcu. Nie żyje 50-latek. Wielu poruszył los psa

Siła wybuchu była tak duża, że z budynku trzeba było ewakuować 14 osób. Na szczęście żadna z nich nie ucierpiała. Już pierwsze oględziny miejsca zdarzenia pozwoliły wykluczyć awarię gazu – w lokalu w ogóle nie było instalacji gazowej.

Śledczy wskazali inną przyczynę. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to zaprószenie ognia i eksplozja łatwopalnych substancji zgromadzonych w mieszkaniu. "Na chwilę obecną ustalono, że doszło do zaprószenia ognia i wybuchu nagromadzonych w mieszkaniu dezodorantów. Jest to jednak wstępna opinia, która będzie jeszcze analizowana" – powiedział prokurator Michał Łukasik z Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Północ w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".

W lokalu znajdował się także pies właściciela – pięcioletni Mikuś. Zwierzę przeżyło eksplozję bez żadnych obrażeń. Zostało wyniesione przez ratowników i przewiezione do schroniska w Sosnowcu. Tam szybko znalazło nowy dom.

"Wiele osób pytało. Na zdjęciu Mikuś – wczoraj w nagły i tragiczny sposób stracił dom i właściciela. Został ewakuowany, nie odniósł obrażeń, trafił do sosnowieckiego schroniska. Z uzyskanych informacji udało się już dla niego znaleźć nowy dom" – poinformował profil facebookowy Sosnowiec 998.

Policja pod nadzorem sosnowieckiej prokuratury prowadzi dochodzenie. Sprawdzane są dokładne okoliczności zaprószenia ognia i to, jak duża ilość łatwopalnych preparatów była przechowywana w mieszkaniu. Pełne ustalenia wciąż są w toku.

(źródło: dziennikzachodni.pl, sosnowiec998, Fakt.pl)

Fot. Bartek / 112Katowice Służby Ratunkowe