Bohaterowie z Chorzowa uhonorowani. Ruszyli do akcji w obliczu ataku nożownika
Autor: Andrzej Zazgórnik w dniu 2025-08-28
Trzej mieszkańcy Chorzowa wykazali się niezwykłą odwagą – jeden z nich obezwładnił i ujął sprawcę zabójstwa, a pozostali mężczyźni ruszyli na pomoc poszkodowanemu. Dzięki ich zdecydowanej reakcji nie doszło do kolejnych ataków, a niebezpieczny napastnik został szybko zatrzymany. Bohaterską postawę obywateli docenił Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach, nadinsp. Mariusz Krzystyniak, który podczas spotkania w siedzibie śląskiej Policji osobiście im podziękował i pogratulował.
26 sierpnia w siedzibie śląskiej Policji odbyło się spotkanie, podczas którego Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach nadinspektor Mariusz Krzystyniak, w obecności komendanta chorzowskiej jednostki inspektora Andrzeja Brzozowskiego, podziękował trzem mieszkańcom regionu: Przemysławowi Banasiowi, Dawidowi Pikule i Sebastianowi Wróblowi. Mężczyźni kilka dni wcześniej wykazali się ogromną odwagą, zatrzymując sprawcę brutalnego ataku nożem w Chorzowie.
Dramat na ulicy Siemianowickiej
Do tragicznych wydarzeń doszło, przypomnijmy, 22 sierpnia po południu na ulicy Siemianowickiej. 47-letni napastnik zaatakował nożem 52-latka. Całe zdarzenie widzieli świadkowie, wśród których szczególną rolę odegrała trójka wyróżnionych mężczyzn.
Odważna reakcja świadków
Przemysław Banaś zdecydowanie obezwładnił napastnika, uniemożliwiając mu dalszy atak. Dawid Pikuła i Sebastian Wróbel skupili się na ratowaniu życia poszkodowanego. Dzięki ich postawie sprawca został przekazany w ręce policjantów, którzy kilka minut później dotarli na miejsce. Mimo szybkiej reakcji i podjętej reanimacji, 52-letni mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
Spotkanie w Komendzie Wojewódzkiej Policji
Za swoją postawę mieszkańcy otrzymali oficjalne podziękowania z rąk kierownictwa śląskiej i chorzowskiej Policji. Nadinspektor Mariusz Krzystyniak podkreślił, że ich reakcja była przykładem obywatelskiej odwagi i odpowiedzialności.
"To był ludzki odruch" – mówią bohaterowie
Jak przyznali sami mężczyźni, w chwili zdarzenia kierowali się przede wszystkim chęcią niesienia pomocy i powstrzymania napastnika, by nie skrzywdził kolejnych osób. Ich czyn odbił się szerokim echem w sieci. Na opublikowanych nagraniach widać, z jaką determinacją działali w tej dramatycznej sytuacji.
